Wybory 2011. Historia według Szydło: "PO wmawia ludziom, że jest tak dobrze, jak za PiS"

- Za czasów PiS-u było dobrze - wspominała w TOK FM Beata Szydło, wiceprezes tej partii. - Fakty są takie, że za naszych rządów dano Polakom możliwość realizowania własnych ambicji, własnych celów. Polacy uwierzyli w to, że ich życie może być lepsze i że jest lepsze. Potem przyszła Platforma, która po założeniu ludziom różowych okularów mówiła: patrzcie, nadal jest tak jak za PiS - dodała.
- Mam takie wrażenie, że Donald Tusk i Platforma Obywatelska założyli cztery lata temu Polakom różowe okulary na nos i powiedzieli: patrzcie sobie przez te okulary - jest świetnie - mówiła w Poranku TOK FM wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło.

Krytykując rząd, posłanka opozycji tłumaczyła, na czym z kolei koncentruje się w tej chwili przekaz wyborczy jej partii - na spotach opowiadających historie zasłyszane od uczestników spotkań organizowanych przez PiS. - Myśmy te historie opowiedzieli na podstawie prawdziwych zdarzeń, o których mówili nam ludzie na spotkaniach, które organizowaliśmy przez kilka tygodni jeżdżąc po Polsce. I to są przykłady, które się wszędzie powtarzały. To są historie z życia wzięte - zapewniała Szydło. - Chcemy dać Polakom głos w naszych spotach - kontynuowała.

"Za czasów PiS było dobrze"

Zdaniem Szydło, to w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości w Polsce było dobrze i to - jak zażartowała - nawet jeżeli chodzi o pogodę. - Fakty są takie, że za czasów PiS dano Polakom możliwość realizowania własnych ambicji, własnych celów. Obniżyliśmy podatki, rozwój gospodarczy był bardzo dobry i to wszystko spowodowało, że Polacy uwierzyli w to, że ich życie może być lepsze i jest lepsze. Potem przyszła Platforma, która po założeniu tych różowych okularów mówiła: patrzcie, nadal jest tak jak za PiS - przekonywała.



Zapewniła też, że ostatnia kampania Prawa i Sprawiedliwości to nie koniec narracji przedwyborczej tej partii. - Proszę być cierpliwym - uspokajała. - Będzie dalsza część opowieści. PiS ma pomysł, jak wyjść z tego zaczarowanego kręgu.

Szydło dodała też, że jej partia ma już swoje koronne pomysły na ewentualne sprawowanie kadencji. I co prawda baza programu PiS pozostaje bez zmian od 2008 roku, jednak w sferze gospodarczej wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przekonuje: - Sytuacja się zmieniła i ten program trzeba było zaktualizować o to, jak teraz wygląda Polska.

Co więc trzeba zrobić w Polsce w jej opinii? - Zmienić system podatkowy w ogóle. Mamy zamiar zaprezentować dwie podstawowe ustawy naszego programu - zmiana ustawy o VAT i zmiana ustawy o podatku dochodowym. Ten system podatkowy ma spełnić dwie podstawowe funkcje: ma być przyjazny dla podatnika i finanse publiczne mają być w lepszej kondycji. Gdyby poprawić ściągalność podatków, to wówczas faktycznie do budżetu wpłynie więcej środków finansowych - mówiła.

CBA. Kamiński walczył z korupcją, a teraz...

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości skomentowała także problemy Janusza Palikota z CBA. Odniosła je jednak do szerszego kontekstu - problemu korupcji i skuteczności Centralnego Biura Antykorupcyjnego. - Niewątpliwie jest tak, że ta instytucja zaczyna spełniać oczekiwania PO - stwierdziła Szydło. - Wolałabym, żeby się skupiła na tym, do czego została powołana. Za Kamińskiego to była instytucja, która walczyła z korupcją i wydaje mi się, że wtedy CBA przyczyniło się do tego, że walka z korupcją istniała naprawdę, a nie była fikcją - dodała.



- Problem korupcji zaczyna powracać i w życiu publicznym zaczyna znowu być bardzo widoczny - podsumowała wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

DOSTĘP PREMIUM