"Pani wzięła ślub kościelny". Adamowicz atakuje Pomaskę

Agnieszka Pomaska na swoim blogu chwali "zdrowy rozsądek radnych PO" po tym, jak zabronili prezydentowi Gdańska oddawania gruntów Kościołowi za bezcen. Wpis zdenerwował Pawła Adamowicza. - Moim zdaniem, wspólnoty wyznaniowe mają prawo dostawać ziemię de facto za darmo - broni się Adamowicz i wytyka Pomasce, że sama wzięła ślub kościelny, a broni interesów miasta.
W kwietniu i w maju prezydent Gdańska oddał abp. Sławojowi Leszkowi Głódziowi za jedną setną ceny działki warte ponad 3,2 mln zł. Radni odebrali więc prezydentowi miasta prawo do przekazywania gruntów Kościołom. Zdecydowały głosy radnych PO młodszego pokolenia związanych z Młodymi Demokratami.

- Jaki interes miałby mieć Gdańsk w przekazaniu terenu pod budowę kościoła, którego nie chcą parafianie, pojąć nie mogę - napisała na blogu posłanka PO krytykując kolejne oddanie gruntów Kościołowi za symboliczny jeden procent.

- Co gorsza, działka znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie młodego osiedla, w dzielnicy, gdzie kościołów jest już sześć, a jeśli czegoś brakuje to szkół i dobrych dróg. Co gorsza, Kościół wystąpił o zmianę zagospodarowania przestrzennego tak, by móc tu wybudować nie tyle skromny kościół co sanktuarium! - dodała.

"Zabezpieczamy potrzeby religijne mieszkańców"

- Moim zdaniem wspólnoty wyznaniowe mają prawo dostawać ziemię de facto za darmo - napisał w komentarzu na blogu Pomaski prezydent Adamowicz. - Samo przekazywanie gruntów wspólnotom wyznaniowym funkcjonuje od wieków i funkcjonuje również w miastach do dziś, zarządzanych nawet przez SLD. Moim zdaniem, choć można się ze mną nie zgadzać, w ten sposób zabezpieczamy mieszkańcom jedną z ich potrzeb. Bo poza materialnymi i psychicznymi, wielu z nas posiada również potrzeby religijne - tłumaczy prezydent Gdańska.

Dalej wytknął Pomasce, że wzięła ślub kościelny, nie powinna więc bronić interesów miasta: - Poza materialnymi i psychicznymi, wielu z nas posiada również potrzeby religijne. Przypomnę Pani, że również Pani ślub z Panem Radnym Krupą nie odbyłby się w kościele oo. Cystersów, gdyby kilkadziesiąt lat wcześniej ten kościół wraz z działką nie został przekazany przez gminę Kościołowi. Taka praktyka ma miejsce od wieków i była kontynuowana również w czasach komunizmu, choć nie bez problemów

Adamowicz zarzucił też posłance PO, że jej wpis jest początkiem przedwyborczej gry o pozycję. - Rozumiem, że kampania wyborcza już trwa.

99 procentowa bonifikata dla Kościoła

To nie koniec obdarowywania Kościoła przez Adamowicza na koszt gdańszczan.

Na początku czerwca pojawiła się zapowiedź oddania bez przetargu abp. Głódziowi działki na Oruni wartej pół miliona za jedyne 4,5 tys. zł. Ma zostać przeznaczona na cele "działalności sakralnej", jednak złośliwi twierdzą, że w ten sposób arcybiskup powiększy jedynie swój ogród.

DOSTĘP PREMIUM