"Prezesie, nie jestem ukrytą opcją niemiecką" - przerobili spot PiS-u [WIDEO]

Od ostrych słów pod adresem Jarosława Kaczyńskiego zaczyna się "poprawiona wersja" spotu wyborczego PiS. Anonimowy internauta stworzył alternatywny dubbing, który zmienił wydźwięk reklamówki. Teraz bohaterowie nagrania wytykają Kaczyńskiemu jego uprzedzenia.
"Słowa prawdy 2 - nowa odsłona kampanii Prawa i Sprawiedliwości, wersja poprawiona" - tak nazywa się filmik, który wczoraj pojawił się na YouTube. Zamiast emerytki, matki, studentki, rolnika i mechanika wypowiadają się w nim Ślązaczka, dziennikarka, internautka, lekarz i przedsiębiorca. Twórcy przeróbki dodali tylko nową ścieżkę dźwiękową i przerobili napisy, które identyfikują bohaterów nagrania..

Autorzy spotu przypominają niechęć Kaczyńskiego do internautów, lekkość z jaką stawiał lekarzom korupcyjne zarzuty i jego wiarę w teorie spiskowe. Ironiczna przeróbka kończy się dobitnym tekstem pod adresem Kaczyńskiego: "Ładny spot to za mało, liczy się jeszcze szacunek".

"Nie bójmy się krytyki"

Nowe spoty wyborcze Prawa i Sprawiedliwości pojawiły zaledwie kilka dni temu. Według rzecznika PiS Adama Hofmana, mówią one "bolesną prawdę" o Polsce pod rządami PO. Bohaterzy spotów zwracają się do premiera Tuska, mówiąc m.in.: "Nie jestem obciachem, jestem Polakiem".

- Powinniśmy krytykować, nie powinniśmy się bać. Nie powinniśmy być zakompleksieni, że nie wolno marudzić, bo Polska się buduje. Nieprawda - w Polsce się za mało buduje, za wolno, Polska się za mało rozwija. Polacy mają prawo to powiedzieć i właśnie w tych spotach to mówią - na poniedziałkowym spotkaniu z dziennikarzami szef sztabu PiS Tomasz Poręba, akcja ma na celu przywrócenie Polakom prawa do krytyki.

DOSTĘP PREMIUM