Wybory 2011. Tysiąc polityków PO zapuka do naszych drzwi

Platforma zaczyna kampanię informacyjną. Politycy mają odwiedzać ludzi i opowiadać, jak zmieniła się Polska
Jak ustaliła Gazeta Wyborcza pod koniec przyszłego tygodnia około tysiąca posłów, senatorów i kandydatów PO do parlamentu wyruszy na ulice polskich miast i miasteczek, żeby rozmawiać z mieszkańcami. Małgorzata Kidawa-Błońska, wiceszefowa klubu PO, mówi "Gazecie", że politycy będą rozmawiać o tym, jak zmieniła się Polska, ale i o tym, czego nie uda ło się zrobić. PO nie zamierza iść śladem polityków PiS, którzy w ostatnich tygodniach objeżdżali kraj i rozmawiali z wyborcami na zamkniętych spotkaniach. - Na takie spotkania przy chodzą zwykle sympatycy danej partii. A przekonanych nie trzeba przekonywać. Zależy nam na nie zdecydowanych - mówi polityk zaangażowany w przygotowanie kampanii.

Jest o kogo walczyć. Według ostatniego sondażu TNS OBOP co czwarty ankietowany deklarował, że nie wie jeszcze, na kogo głosować. Co więcej, odsetek nie zdecydowanych rośnie, bo dwa tygodnie temu w sondażu tej samej pracowni dla "Gazety" było ich 21 proc. Dla te go politycy PO zdecydowali się na tzw. kampanię door to door, czy li chodzenie od domu do domu i rozmawianie z ludźmi albo rozdawanie ulotek na ulicach.

Cały tekst w serwisie internetowym Gazety Wyborczej

DOSTĘP PREMIUM