"Jesteście bandą kretynów i możemy wam wcisnąć każdą głupotę". Komentatorzy o billboardach i spotach

- Jestem wściekły jako wyborca. To jest dla mnie oczywista próba ominięcia prawa - komentował partyjne "kampanie informacyjne" Łukasz Lipiński z "GW". Jacka Rakowieckiego szczególnie oburza akcja PiS-u. - Twierdzenie, że billboard "Premier Jarosław Kaczyński" jest billboardem informacyjnym, to mówienie obywatelom: jesteście bandą kretynów i możemy wam wcisnąć każdą głupotę - ocenił.
PiS, SLD i troje posłów PO raczą nas billboardami i spotami. Zasłaniają się prowadzeniem "kampanii informacyjnej", promocją programu partii czy udzielaniem w biurze poselskim porad prawnych dla mieszkańców miasta.

Najbardziej okazała jest trwająca od tygodnia kampania Prawa i Sprawiedliwości. W całym kraju wiszą billboardy z hasłem "Premier Jarosław Kaczyński". Do tego dochodzą spoty radiowe i telewizyjne.

- Twierdzenie, że billboard "Premier Jarosław Kaczyński" jest billboardem informacyjnym to mówienie obywatelom tego kraju: jesteście banda kretynów i możemy wam wcisnąć każdą głupotę - grzmiał Jacek Rakowiecki w Poranku Radia TOK FM.

"Jestem wściekły"

Równie mocno partyjne akcje komentował Łukasz Lipiński. - Jestem wściekły jako wyborca. To jest dla mnie oczywista próba ominięcia prawa. W poprzednich kampaniach takie wypadki były pojedyncze i to było piętnowane. A teraz mamy prawdziwy wysyp i jakby nikt się tym nie przejmował. Ja na pewno nie zagłosuję na kogoś, kto łamie prawo - zapowiedział dziennikarz "Gazety Wyborczej".



Janina Paradowska, prowadząca Poranek Radia TOK FM, przyznała, że dziwi ją "bezczynność PKW".

Państwowa Komisja Wyborcza wydała wczoraj specjalny komunikat, w którym przypomniała, że ani partie ani osoby publiczne nie mogą prowadzić tzw. kampanii informacyjnych, jeśli nie są one wolne od elementów agitacji wyborczej.

DOSTĘP PREMIUM