Wybory 2011. "Do kampanii wróci populizm i propaganda" - Maliszewski dla TOKFM.pl

- Teraz kampania będzie szansą opozycji, żeby pokazać bolączki wyborców. Pokażą jak ludzie są niezadowoleni z autostrad, dróg, pokażą problemy ludzi młodych - mówi w rozmowie z TOKFM.pl dr Norbert Maliszewski. - Przekaz w spotach czy billboardach będzie pełny propagandy, populizmu i emocji - dodaje.
- Wcześniej partie mobilizowały wyborców, teraz będzie walka o wyborców niezdecydowanych - prognozuje dr Norbert Maliszewski, specjalista od marketingu politycznego. Dzisiaj Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zakaz korzystania w kampanii wyborczej z billboardów i płatnych spotów jest niezgodny z Konstytucją.

Zdaniem Maliszewskiego billboardy i spoty otworzą nowe pola walki o elektorat. Teraz kluczowi będą wyborcy niezdecydowani, a ci "są podobni do elektoratu PiS-u". Jednakże: - Może się okazać, że Prawo i Sprawiedliwość tej szansy nie wykorzysta - jeżeli rozpęta wojnę i spór, to może zmobilizować ludzie głosujących na Platformę - przekonuje.

Powtórka z poprzednich kampanii?

Ta kampania zdaniem Maliszewskiego będzie barwna i emocjonująca. - To będzie szansa opozycji, żeby pokazać bolączki wyborców. Pokażą jak ludzie są niezadowoleni z autostrad, dróg, pokażą problemy ludzi młodych - mówi. I przestrzega: - Taki przekaz w spotach czy billboardach jest kontrolowany tylko przez partie, więc będzie tam bardzo dużo propagandy, populizmu i emocji. No i będzie wojna polsko-polska.

Wybory to jednak nie tylko Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska. - SLD będzie też krytykować rząd, ale będzie starało się stworzyć nutę merytoryczną. W Sojuszu jest pomysł, żeby budować kampanię w oparciu o wizerunek Grzegorza Napieralskiego, ale podejrzewam, że to się zmieni - dodaje specjalista do spraw marketingu politycznego.

Teraz partie pieniądze wyrzucą w błoto?

Według naszego rozmówcy kampania wyborcza może posłużyć kwestiom merytorycznym, ale też propagowaniu haseł populistycznych. - Kampania jest jak nóż - może służyć do krojenia chleba albo do złych celów. Ja jestem pesymistą, spodziewam się raczej tego drugiego - mówi.

Dodaje, że pieniądze przeznaczane na billboardy będą raczej pieniędzmi wyrzuconymi w błoto. - Jakość uprawiania polityki traci na tym, ponieważ dużo pieniędzy zostanie wpompowane w przekonywanie wyborców zamiast na kwestie merytoryczne - podkreśla Maliszewski.

Będą okręgi jednomandatowe. "Bardzo dobrze!"

Trybunał Konstytucyjny orzekł dzisiaj także, że wprowadzenie jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu nie narusza konstytucji. - I bardzo dobrze się stało - komentuje Maliszewski. - Obecna scena polityczna jest zabetonowana i wcześniej funkcjonująca ordynacja temu sprzyjała. Teraz napłynie świeża krew, jak chociażby prezydenci miast. Izba senacka będzie spełniać koncepcję, wg której została zbudowana - będzie izbą doradczą - dodaje.

Ta zmiana jest korzystna zdaniem eksperta z jeszcze jednego powodu: - Można teraz sprawdzić, jak jednomandatowe okręgi będą funkcjonowały - podsumował dr Maliszewski.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Wybory 2011. "Do kampanii wróci populizm i propaganda" - Maliszewski dla TOKFM.pl
Zaloguj się
  • sheleavesyourhome

    0

    Dlaczego to prezydenci miast mają napłynąć do senatu ,panie doktorze Maliszewski ?
    Wg mnie ludzie wybiorą nie prezydentów ,ale ludzi mądrych,przyjaznych,bliskich ideologicznie !
    Miałbym iść i głosować na jakiegoś urzędnika zwanego prezydentem miasta ?
    Zhańbiłbym się dokumentnie !

  • neumarkt

    0

    Decyzja TK, daje pole do popisu resztkom pijarowców z PIS-u, typu ulizany Hofman, perukarz Suski, i inni, aby skompromitować swoją formację jescze doszczętniej!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX