Młodzieżówka PiS kpi z Tuska: premier z wytrzeszczem, w peruwiańskiej czapeczce

PiS, tym razem młodzieżówka partii, apeluje do Platformy, by zrezygnowała w kampanii z billboardów i spotów. Młodzi PiS przynieśli dzisiaj pod kancelarię premiera plakat z Donaldem Tuskiem, który groźnie wytrzeszcza oczy, ma na sobie peruwiańską czapkę i z palcem celuje w odbiorcę: "Premier Tusk".
Wczoraj do rezygnacji z billboardów namawiał PO poseł Joachim Brudziński , dzisiaj delegacja Forum Młodych PiS przyszła pod kancelarię premiera z tekstem zobowiązania, pod którym premier miałby się podpisać.

"Plakat z Tuskiem można powiesić w domu"

Szef młodzieżówki Marcin Mastalerek powiedział, że jeśli premier uznał spoty i billboardy za stratę pieniędzy, to jako przewodniczący PO powinien być konsekwentny i zobowiązać się do nieużywania ich przez kandydatów tej partii.

Forum przygotowało dla premiera "alternatywną formę reklamy wyborczej" - niewielki plakat, który- jak mówił Marcin Mastalerek - każdy mógłby powiesić u siebie w domu. Na plakacie widać premiera z groźnym wytrzeszczem, w peruwiańskiej czapeczce i z palcem wycelowanym w odbiorcę. Jest też podpis: "Premier Tusk".

"Mamy dać się PiS-owi linczować?"

Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski z PO powiedział, że Platforma zastosuje w kampanii takie środki jakie uzna za stosowne. Jego zdaniem po decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który uznał zakaz używania billboardów i spotów za niezgodny z konstytucją, kampania będzie ostra i brutalna.

Wicemarszałek powiedział, że Platforma zastosuje w kampanii takie środki jakie uzna za stosowne i z billboardów nie zrezygnuje, bo nie może być bezbronna wobec ataków PiS. - PiS nie może żądać od nas żebyśmy się dali bezkarnie linczować - nie damy się, panowie z PiS-u - powiedział Stefan Niesiołowski.

DOSTĘP PREMIUM