Sprawą Behemotha powinno zająć się MKiDN? Chaciński: "TAK! Ludzie kojarzą z Polski Wałęsę i Nergala" [4 POWODY]

Czy minister rządu RP powinien odnieść się do odwołanego przez władze poznańskiej uczelni koncertu grupy Behemoth? Nad tym zastanawia się na blogu na Polityka.pl Bartek Chaciński. I podaje cztery powody, dlaczego jego zdaniem odpowiedź na to pytanie musi być twierdząca.
Ale od początku: Uniwersytet Medyczny w Poznaniu na początku tygodnia nie wyraził zgody na koncert grupy Behemoth, który miał odbyć się w klubie Eskulap. "Stało się. Polska została drugim krajem - po Rosji - w którym z powodów politycznych odwołano koncert Behemoth" - skomentował decyzję rektora Adam Darski, lider zespołu.

I tu pojawia się pytanie - zadane przez Bartka Chacińskiego na blogu na Polityka.pl - czy nie powinien zareagować na to wydarzenie minister kultury - prof. Małgorzata Omilanowska? Zdaniem dziennikarza - tak.

4 powody

Chaciński podaje cztery konkretne powody, dla których sprawa odwołanego koncertu nie może przejść niezauważona przez ministra kultury:

1. Powód artystyczny. Zdaniem dziennikarza, ostatnia płyta Behemotha jest po prostu dobra. A sam zespół - czego dowiadujemy się z przekazów - jest w najwyższej artystycznej formie.

2. Powód reprezentacyjny. Chaciński podkreśla, że gdy ktoś słyszy o Polsce zagranicą, to kojarzy ją z Lechem Wałęsą, Janem Pawłem II i... Nergalem, liderem Behemotha. "Zespół jeździ po świecie od lat i umieszczają przy jego nazwie kraj pochodzenia. Ba, zaliczył z albumem 'The Satanist' najlepszy debiut na liście bestsellerów Billboardu od lat spośród polskich artystów" - punktuje krytyk.

3. Powód zdroworozsądkowy. "Nergal od lat toczy prowokacyjną wojenkę z siłami polskiego katolickiego konserwatyzmu. (...)Dajmy mu robić to, co robi, bez ułatwiania na siłę. A rektor postanowił ułatwić" - pisze Chaciński.

4. Powód ostatni: decyzja rektora godzi w polskich katolików. To, wg dziennikarza, jest najważniejszy powód, dla którego Omilanowska powinna się zainteresować całą sprawą. Jego zdaniem, z pisma rektora wynika, że na poznańskiej uczelni uważają chrześcijan "za bandę, która dąży do tego, żeby co? Zaatakować? Pobić? Zdemolować?". To wynika ze stwierdzenia, że koncert zostaje odwołany w "trosce o bezpieczeństwo" wynikające z protestów "grup wyznaniowych".

Pełny komentarz Chacińskiego na Polityka.pl.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM