Cztery dekady z rodziną Corleone [WIDEO]

Ten film nie był pierwszym, ani ostatnim wybitnym obrazem gatunku, ale to właśnie on wyznaczył jak powinien wyglądać, mówić i decydować mafioso oraz to, jak powinno się budować wielowątkową opowieść o przestępcach w najdroższych garniturach. 15 marca 1972 r. na ekranach kin zagościł "Ojciec Chrzestny" Francisco Forda Coppoli.
Historia mafijnej rodziny Corleone napisana pierwotnie przez Mario Puzo, stała się kanonem kryminału, bo oprócz wszystkich koniecznych elementów stylistyki, czyli strzelanin, pościgów i narastającego napięcia, miała w sobie coś więcej - wyjątkowe i niebanalne kreacje bohaterów z ojcem rodziny, Donem Vito Corleone, na czele. Dziś w świadomości większości widzów głowa przestępczego rodu powinna być właśnie odbiciem postaci wykreowanej przez Brando, szczególnie ze względu na zachrypnięty głos i twardy ale trochę nieobecny stosunek do świata.



Co ciekawe wytwórnia Paramount, która wyłożyła fundusze na film, wcale nie była zadowolona z wyboru Marlona Brando przez reżysera. Jej szefostwo o wiele chętniej widziało w tej roli Laurence'a Oliviera, który jednak nie zagrał z powodu choroby. Za Brando ciągnęła się sława trudnego we współpracy, nie pomagała w tym skłonność aktora do alkoholu. Jednak ryzyko opłaciło się, buntownik z "Tramwaju zwanego pożądaniem" i "Na nabrzeżach" wlał w postać podstarzałego przestępcy tyle uczuć, jednocześnie nie pozbawiając męskiej szorstkości, że został za to nagrodzony Oskarem w 1973. Podczas ceremonii wręczenia nagrody po raz kolejny dał pokaz swych buntowniczych skłonności i odmówił przyjęcia statuetki tłumacząc, że jest to znak protestu wobec dyskryminowania i fałszywego przedstawiania w filmach Indian Ameryki Północnej. Jego stanowisko przekazała w imieniu Ruchu Indian Amerykańskich jego przewodnicząca: Sacheen Littlefeather. Fragment tego wydarzenia można obejrzeć tutaj .

Aktor nie przyjmując nagrody chciał także wyrazić wsparcie dla grupy Indian okupujących Wounded Kneew w ramach protestów przeciwko łamaniu indiańskich praw traktatowych przez władze federalne. Wcześniej można obejrzeć jak wtedy cieszył się z nagrody. Wcześniej, w 1955 roku, Brando przyjął Oskara za rolę w "Na nabrzeżach", tu można obejrzeć jak wtedy cieszył się z nagrody.

Nie tylko główna rola w filmie do końca była dyskutowana, także osoba reżysera nie była od początku oczywista. Pod uwagę brany był także Sergio Leone, włoski specjalista od historii o szwarccharakterach, mający na koncie westernową "Trylogię dolarową". Jednak po przeczytaniu scenariusza Włoch uznał, że to nieciekawa opowieść, a w jakiś czas potem wyreżyserował "Dawno temu w Ameryce", głośną opowieść gangsterską z brawurową rolą Roberta De Niro i fenomenalną muzyką Ennio Morricone.

Po sukcesie "Ojca Chrzestnego" Coppola nakręcił dwie kolejne części, w drugiej opowieści o rodzinie Corleone młodego Vito w scenach retrospektywnych zagrał Robert De Niro (nagrodzony później Oskarem jako najlepszy aktor drugoplanowy). Do dziś mafia pokazana w "Ojcu Chrzestnym" jest jednym z najczęściej eksploatowanych wyobrażeń o przestępcach, nawiązania do filmu nietrudno odnaleźć w komiksach, innych filmach i grach komputerowych.



A tu już gra, w której bezpośrednio możemy znaleźć się między rodziną Corleone.



DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny