Tony Blair w autobiografii: Płakałem nad ofiarami wojny w Iraku, ale nie żałuję naszego w niej udziału

- Nie żałuję, że Wielka Brytania przyłączyła się do wojny w Iraku - przyznał w autobiografii były premier Tony Blair. W długo oczekiwanych wspomnieniach polityk zdradza wiele tajemnic w czasów, kiedy sprawował swój urząd. Mówi o swoich relacjach z królową Elżbietą II i konfliktach z następca na stanowisku premiera.
Biografia zatytułowana "The Journey" ("Podróż") już podgrzała polityczne nastroje na Wyspach Brytyjskich. Czytelnicy musieli bowiem długo czekać na jej wydanie. Spodziewają się więc, że polityk zdradzi wiele szczegółów zza kulis brytyjskiej sceny politycznej.

Najciekawsze wątki biografii dotyczą relacji ówczesnego premiera z brytyjską rodzina królewską i wydarzeń tuż po śmierci księżnej Diany. Blair we wspomnieniach mówi także o swoich konfliktach z Gordonem Brownem. Najważniejszy wątek dotyczy jednak brytyjskiego zaangażowania w wojnę w Iraku. Były premier przyznał, że osobiście przeżywał informacje o każdej ofierze wojny. Stwierdził nawet, że płakał, gdy dowiadywał się o kolejnych zabitych. Zastrzegł jednak, że nie żałuje swojej decyzji o wysłaniu brytyjskiej armii na wojnę z irackimi bojownikami.

"Wojna w Iraku to słuszna decyzja"

Brytyjski udział w wojnie to jedno z najbardziej kontrowersyjnych posunięć, na jakie polityk zdecydował się w trakcie swojego urzędowania. - Z całego serca żałuję, ze w tym konflikcie zginęło tylu ludzi. Łzy, nawet jeśli było ich wiele nie zrekompensują tej straty - powiedział polityk.

Przyznał jednak, że "na podstawie informacji, które już posiadamy można stwierdzić, że udział w wojnie w Iraku był słuszna decyzją". - Nadal uważam, że większym ryzykiem dla naszego bezpieczeństwa byłoby pozostawienie Saddama Husseina przy władzy. Nawet biorąc pod uwagę wszystkie tragiczne konsekwencje, nie mogę żałować, że wzięliśmy udział w tej wojnie - stwierdził.

Blair w swoich wspomnieniach opisuje także brytyjską politykę. Najwięcej gorzkich słów kieruje pod adresem swojego następcy, Gordona Browna. Mówi, że był trudnym i "denerwującym" partnerem. Przyznaje jednak, że to bystry i kompetentny polityk.

"Zaczynał jako przyjaciel wszystkich"

Brytyjscy księgarze spodziewają się, że wspomnienia byłego premiera będą wydawniczym bestsellerem. Sam autor za jej publikację zainkasował ok7,5 mln dolarów. Zapowiedział jedna, że dużą część honorarium przeznaczy na fundusz pomocy brytyjskim inwalidom wojennym.

Wydawnictwo Random House, które wydało wspomnienia zapowiada, że "są to wyjątkowo szczere wyznania polityka, który chce podsumować swoją karierę i działalność publiczną". Blair przyznaje, że starał się przedstawić siebie zarówno jako polityka i przywódcę wielkiego kraju jak i zwykłego człowieka".

Tony Blair został premierem Wielkiej Brytanii w 1997 r. i sprawował ten urząd przez dekadę. Ogromny entuzjazm, jaki towarzyszył objęciu przez niego rządów przez lata wygasał, by na koniec zmienić się we wrogość. Najbardziej krytykowaną decyzją był właśnie brytyjski udział w konflikcie irackim. W 2007 r. Blair ustąpił na rzecz swojego partyjnego kolegi Gordona Browna. - On zaczynał jako przyjaciel wszystkich. Pod koniec nikt nie chciał się z nim przyjaźnić - mówi o Blairze Anthony Seldon, autor wcześniej opublikowanej biografii brytyjskiego polityka.

DOSTĘP PREMIUM