Abba sądzi się z duńską skrajną prawicą. "Grali na wiecach hit Mamma Mia"

Benny Andersson i Bjorn Ulvaeus, męscy członkowie słynnej szwedzkiej grupy Abba pozywają do sądu przedstawicieli duńskiej skrajnej prawicy. Muzyków oburzyła informacja, że na kilku partyjnych wiecach grano ich słynny hit "Mamma Mia".
- Nie wyraziliśmy zgody, by nasze piosenki były wykorzystywane w celach politycznych - tak sprawę na antenie BBC komentuje Benny Andersson.

Utwór Abby bez zgody zespołu "pożyczyła" sobie młodzieżówka Duńskiej Partii Ludowej. Piosenkę "Mamma Mia" grano na wiecach tego skrajnie prawicowego ugrupowania. Wersja na potrzeby duńskich radykałów różni się jednak nieco od oryginału. Działacze nieco zmienili słowa piosenki, tak by opiewała ona zasługi lidera partii Pia Kjaersgaarda.

Duńska Partia ludowa to trzecie co do wielkości ugrupowanie w duńskim parlamencie. Jego działacze głoszą głównie hasła antyimigracyjne. Muzycy Abby, o tym, że ich piosenka stała się hymnem skrajnej prawicy dowiedzieli się od duńskich działaczy lewicowych. Anderson musiał się przed nimi tłumaczyć z tego, czy jest ich zwolennikiem.

Oburzony muzyk zapowiedział, że zamierza wnieść do sadu pozew przeciwko liderom partii. Zażądał też, by "Mamma Mia" natychmiast znikneła z wieców partyjnych. - Po pierwsze, nie życzymy sobie, by zmieniano słowa naszej piosenki. Po drugie muszą zrozumieć, że nie mamy najmniejszego zamiaru w jakikolwiek sposób wspierać ich partię - powiedział Bjorn Ulvaeus, członek słynnego kwartetu. Dodał, że Abba nigdy nie dawała prawa żadnej partii na korzystanie z ich twórczości.

DOSTĘP PREMIUM