"Zły" Tyrmanda otworzy nową scenę w Teatrze Powszechnym

Miłośnik jazzu, amerykańskiej literatury i skarpet w paski, intelektualny i obyczajowy prowokator - Leopold Tyrmand przypomniany zostanie dziś na stołecznej scenie, w spektaklu na kanwie jego kultowej warszawskiej powieści. Premiera "Złego" zainauguruje Scenę 300 w Teatrze Powszechnym.
"Zły", pisany w latach pięćdziesiątych, do dziś nie tylko uwodzi humorem i łotrzykowską fabułą, ale wyraża też ponadczasową, romantyczną tęsknotę za bohaterem, który w pojedynkę próbuje wymierzać światu sprawiedliwość.

Miejski koloryt, język ulicy, lokalny folklor, PRL-owskie realia, to walory opowieści, dzięki której poznajemy warszawski półświatek, podziwiamy czujność Milicji Obywatelskiej, śledzimy pewien interesująco zapowiadający się romans, aż wreszcie zostajemy wciągnięci w wielki kryminalny przekręt, dla którego okazją ma się stać pewien piłkarski mecz A wszystko to w lekkiej, pełnej absurdu i surrealistycznego poczucia humoru tonacji.

"Zły" powraca do nas w momencie, w którym coraz większe triumfy święci w sztuce poetyka kampu i kojarzone z nią ironia, dystans, ostentacyjne wykorzystywanie popularnych gatunków, takich jak komiks czy romans, a więc to wszystko, czego Leopold Tyrmand był przed laty prekursorem. Nie darmo Witold Gombrowicz pisał o "Złym": "Powieść kryminalna, romans brukowy? Ależ tak i gorzej nawet: romans z bruku zrujnowanego, z ruin i rozdołów. A jednak to lśni, tryska, brzmi, śpiewa...".

Reżyserem spektaklu jest Jan Buchwald, scenariusz na motywach powieści napisał Wojciech Tomczyk. Grają m.in.: Agnieszka Krukówna, Paulina Chruściel, Karina Seweryn, Sławomir Pacek i Zdzisław Konopka.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny