Wojna w Wersalu - potomek Ludwika XIV pozywa za "hańbiącą" wystawę Murakamiego

Grupa "Obrońców Wersalu" i potomek człowieka, który go zbudował, Ludwika XIV, chcą by sąd nakazał zakończenie wystawy kultowego japońskiego artysty Takashiego Murakamiego. Według potomka króla Francji dzieła Murakamiego "znieważają" jego ród.
48-letni Murakami jest niezwykle popularnym artystą, uważanym powszechnie za jedną z ikon sztuki współczesnej. Jego dzieła to gigantyczne, "nadmuchane" postacie z kolorowego metalu, akrylu i włókna szklanego. Od 14 września przerysowane, nawiązujące do mangi prace japońskiego artysty można podziwiać na tle rokokowego wystroju Wersalu.

To pierwsza tak duża wystawa Murakamiego nad Sekwaną. Nie wszyscy jednak podchodzą do niej entuzjastycznie. Książę Sixte-Henri de Bourbon-Parme, potomek "Króla Słońce" złożył pozew domagając się natychmiastowego zakończenia ekspozycji. Twierdzi on, że chce "bronić szacunku dla zamku i potomków króla".

"Lud Francji", reprezentowany przez siedmioosobową grupę "Obrońców Wersalu" pozywa, by bronić "prawa dostępu do dziedzictwa kulturowego". - Chodzi po prostu o sądowe rozstrzygnięcie debaty i sprzeciwu, jaki wywołała wystawa prac Murakamiego - powiedział Arnaud Upinsky, prezes grupy.

Potomkowie Burbonów walczą ze "znieważającą sztuką"

Książę twierdzi, że prace Murakamiego reprezentują "wynaturzony" sposób myślenia i "hańbią" jego rodzinę i francuską kulturę. Zaznacza też, że nie jest przeciw sztuce współczesnej "w ogóle".

To nie jedyny członek rodu Burbonów zaangażowany w obronę "dobrego imienia rodziny". W 2008 roku jego siostrzeniec, książę Charles-Emmanuel de Bourbon-Parme próbował powstrzymać wersalską wystawę dziwacznych, kolorowych rzeźb amerykańskiego artysty Jeffa Koonsa. Twierdził on, że wystawa "znieważa dziedzictwo jego rodziny".

Sąd oddalił pozew, a turyści walili na wystawę drzwiami i oknami. Podobne tłumy przyciągnęła zorganizowana rok później wystawa francuskiego artysty Xaviera Veilhana, na której można było zobaczyć m.in. futurystyczne fioletowe konie i czterometrową rzeźbę Jurija Gagarina.

"Zwolnić dyrektora Wersalu" - walka na Facebooku

Gorąca dyskusja rozgorzała też na poświęconej wystawie Murakamiego w Wersalu stronie na Facebooku. "Niesamowite, genialne, super kawaii!!!", "Nie można tego przegapić" - zachwalają zwiedzający. Liczne są też głosy sprzeciwu. "Niewiarygodny kulturalny wandalizm", "Biedny Ludwik, przewraca się w grobie", "Miał być kontrast, wyszedł wielki bezsens" - piszą niezadowoleni miłośnicy sztuki. "Ile dostał dyrektor Wersalu za promowanie prac japońskiego artysty?! Powinni go zwolnić!" - nawołuje ktoś inny.

Książę szykuje się do rozprawy

- Batalia sądowa w oparciu o poczucie niezadowolenia jest zawsze trudna - mówi książę - Tak, jak dwa lata temu poprosimy sąd o wydanie nakazu, który skończy naruszanie podstawowych wolności - dodał.

Pałac wersalski został zbudowany przez króla Ludwika XIV w XVII wieku. Powszechnie uważany jest za jedno z najwspanialszych dzieł francuskiej architektury.

Potomek władcy, Ludwik XVI, został wywleczony z pałacu przez tłum podczas rewolucji francuskiej w 1789 roku. Cztery lata później został stracony na gilotynie.

DOSTĘP PREMIUM