Bydgoszcz zyskuje na festiwalu Camerimage - miasto i operę, w której festiwal się odbywa chwalą goście

- Bydgoszcz wygrała na festiwalu. Przegrała Łódź, która straciła ową okazję. I Toruń, który poprzednio się tego festiwalu wyzbył. W ten sposób on powraca na dawne tropy - tak o organizowanym po raz pierwszy w Bydgoszczy festiwalu Plus Camerimage mówi Jerzy Płażewski - światowej sławy krytyk filmowy.
Operę, w której większość festiwalowych projekcji filmowych i spotkań z twórcami się odbywa oraz samo miasto Bydgoszcz chwali też Krzysztof Materna. - Nie byłem w Bydgoszczy już kilkanaście lat i rzeczywiście Bydgoszcz rozkwita. Najbardziej mi się podoba to, że festiwal Plus Camerimage znalazł przystań w tak sympatycznym mieście, które skończyło już budować swoją operę i ma takie miejsce, w którym można wyświetlać filmy. Jak to w operze - mówi nieco ironicznie Materna.

Bydgoską operę budowano 30 lat. - Początek budowy opery pamiętam jeszcze ze szkoły podstawowej - mówi Marek Żydowicz dyrektor Plus Camerimage. Żydowicz żałuje, że wiele lat temu nie wpadł na pomysł organizacji festiwalu, bo jak mówi, pewnie budynek Opery Nova wyglądałby nieco inaczej.

Bydgoszczą zauroczona jest też Agnieszka Wójtowicz-Vosloo - reżyser filmu "After.Life", który jutro obejrzą goście Camerimage. Główną rolę w filmie debiutującej reżyser, zagrał Liam Neeson, który odbierze w Bydgoszczy nagrodę im. Krzysztofa Kieślowskiego. - Na pewno pójdziemy z Liamem na bydgoską Wyspę Młyńską i na Stary Rynek - mówi reporterce TOK FM Wójtowicz-Vosloo.

Plus Camerimage odbywa się po raz 18, po raz pierwszy w Bydgoszczy. Umowę na organizację tegorocznej edycji festiwalu właśnie w mieście nad Brdą, Marek Żydowicz i prezydent Konstanty Dombrowicz podpisali w sierpniu. Umowa zakłada możliwość organizacji Plus Camerimage w Bydgoszczy przez trzy lata.

DOSTĘP PREMIUM