"Mała matura", duże nazwiska. Majewski w krainie dojrzewania

Kondrat, Zborowski, Opania, Łukasiewicz. To tylko niektóre wielkie nazwiska polskiego kina, które znalazły się w obsadzie wchodzącego w piątek do kin filmu Janusza Majewskiego "Mała matura 1947".
O historii powstawania filmu "Mała matura" mógłby powstać... film. Wątki autobiograficzne, trudności ze zdobyciem funduszy, zmiana scenariusza i koncepcji, a na końcu zagrana przez największych polskich aktorów podróż do dzieciństwa i Nagroda Specjalna Jury na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Kartograficzna dokładność

Janusz Majewski planował ten film już dawno. Miał być pełną rozmachu, epicką opowieścią na podstawie trzyczęściowej autobiograficznej książki samego reżysera o tym samym tytule. Ze względu na trudności ze zgromadzeniem odpowiedniego budżetu udało się sfilmować jedynie trzecią część książki, a Majewski przyznaje, że i tak jest to jedna z droższych produkcji ostatnich lat.

Ale efekt jest imponujący: powojenny Kraków, gdzie bohater filmu - Ludwik - zaczyna naukę w jednym z najlepszych gimnazjów, został odtworzony z pieczołowitą dokładnością od wyglądy gabinetów Gimnazjum im. Jana Sobieskiego po tabliczki na krakowskich ulicach.

Aktorska uczta

Największym atutem filmu jest jednak aktorstwo w wykonaniu plejady gwiazd polskiego kina. Nauczyciela matematyki gra Wiktor Zborowski, dyrektora Olgierd Łukaszewicz, a pracownika Urzędu Bezpieczeństwa Wojciech Pszoniak. Najbardziej wyrazistą rolę kobiecą - pięknej pani mecenasowej, która uwodzi niedoświadczonego bohatera - zagrała Sonia Bohosiewicz. W filmowym epizodzie pojawia się nawet Marek Kondrat, który oficjalnie zakończył karierę w 2007 roku.

"Nazwiska znanych aktorów to magnes, który przyciąga ludzi do kina. Poza tym to ludzie z którymi pracowałem i z którymi się przyjaźnie" - powiedział Janusz Majewski po prezentacji filmu na festiwalu Off Plus Camera w Krakowie. Pytany o swoje plany wyjaśnił, że gdyby mu się udało pozyskać fundusze, chciałby nakręcić film na podstawie pierwszej części "Małej matury".

Gratką dla melomanów jest fakt, że nostalgiczną muzykę do filmu napisał Tomasz Stańko.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM