Pierwszy film porno w 3D pobił rekord "Avatara" w Hong Kongu

"Sex i Zen: Ekstremalna fantazja", chińska produkcja anonsowana jako pierwszy na świecie film porno w 3D pobiła w pierwszy dzień sprzedaży rekord ustanowiony wcześniej przez ?Avatara?. Do kin ustawiają ogromne kolejki, a na premierze życiowe interesy robią chińskie biura podróży.
Wyprodukowany za 3,26 mln dolarów obraz powstał na kanwie XVII-wiecznej chińskiej powieści erotycznej "Zmysłowy dywanik modlitewny" o bujnym życiu erotycznym na dworze dynastii Ming. Twórca filmu - Stephen Shiu Jnr - zapewniał, że zostało ono oddane tak realistycznie, że widz "poczuje się, jakby siedział na skraju łóżka".

Do ogromnego zainteresowania filmem paradoksalnie przyczyniła się chińska cenzura. Produkcja nie otrzymała jeszcze zgody na emisję na terenie kontynentalnych Chin, ale w całości pokazywana jest w Hong Kongu i na Tajwanie. Jak podaje Reuters, w kolejkach do kin ustawiają się wszyscy - pracownicy biurowi, emeryci, studenci. Interes w cenzurze zwietrzyli też przedstawiciele biur podróży, którzy oferują specjalne wycieczki do miejsc, w których jest on wyświetlany.

Z najnowszych danych wynika, że pierwszego dnia sprzedaży "Sex i Zen" zarobił blisko 2,8 mln hongkońskich dolarów (około 360 tys. dolarów amerykańskich). To prawie o 300 tys. dolarów więcej niż w przypadku "Avatara", do którego należał dotychczasowy rekord.

Dystrybucją filmu zainteresowane są już inne azjatyckie rynki - m.in. Japonia i Korea Południowa. Film w nieocenzurowanej wersji niebawem dotrze też do Europy (prawa mają już wykupione dystrybutorzy we Francji, Włoszech i w Rosji), jego wyświetlaniem zainteresowane są również kina w Stanach Zjednoczonych.

Tymczasem twórcy dzieła zapowiadają, że niebawem ukaże się rozszerzona wersja obrazu. Producent Stephen Shiu powiedział dziennikarzom, że publiczność może się spodziewać wersji z dodatkowymi "kwadransem pikantnych scen". Zdaniem krytyków, "Sex i Zen" może stać się zalążkiem renesansu przemysłu porno, który od lat boryka się z kryzysem spowodowanym praktycznie nieograniczonym dostępem do erotyki w internecie. Porno parodię "Avatara" ma już na koncie Hustler Studios należące do Larry'ego Flynta, z kolei włoski reżyser Tinto Brass zapowiedział trójwymiarową wersję głośnego filmu "Kaligula" z 1979 roku.



DOSTĘP PREMIUM