Nordycki bóg Murzynem? Rasistowskie protesty przed premierą "Thora 3D"

Filmowa wersja komiksu o nordyckim bogu burzy i piorunów - "Thor 3D" - od piątku w kinach. Towarzyszące premierze dyskusje nie skupiają się jak zwykle w takich przypadkach na adekwatności reżyserskiej wizji w porównaniu do komiksowego oryginału, ale na jednym aktorze: obsadzonym w roli nordyckiego boga Hajmdala, czarnoskórym Idrisie Elbie.
Pierwsze protesty dotyczące obsadzenia Elby w roli Hejmdala pojawiły się już w grudniu. Rada Konserwatywnych Obywateli (The Council of Conservative Citizens) - nacjonalistyczna organizacja amerykańska wspierająca idee segregacji rasowej - wydała oświadczenie, w którym czytamy: "Marvel Studios zadało nie tylko cios konserwatywnym wartościom, ale i wszystkim białym ludziom. Przez obsadzenie w roli nordyckiego boga hip-hopowego DJ Elby daje do zrozumienia, że biali nie mają w sobie nic unikalnego i nawet ich bóstwa należy przemienić w obraźliwym nurcie multikulturalizmu". Oświadczenie kończyło się wezwaniem do uczestnictwa w bojkocie filmu poprzez stronę na Facebooku "Boycott Thor".

Liczy się charyzma

Początkowo aktor zareagował z pobłażliwym uśmiechem: "Thor ma wielki młot, który przylatuje do niego na skinienie palca. I to jest w porządku, a kolor mojej skóry jest nie w porządku?"

Ale z biegiem czasu i wzrostem aktywności internetowej jego przeciwników aktor poważniej odniósł się do kontrowersji wokół swojej roli. W wywiadzie dla brytyjskiego Guardiana zapewnia, że obsadzenie go w roli nordyckiego boga nie było celową próbą wzniecenia kontrowersji: "Kiedy Kenneth poprosił mnie o zagranie Hajmdala, rzeczywiście pomyślałem o tym w aspekcie rasowym. Ale on sam wydawał się zupełnie o tym nie myśleć. Podkreślał tylko, że potrzebuje aktora z odpowiednią do tej roli charyzmą i jak się okazuje znalazł ją we mnie. To bardzo budujące doświadczenie".

"Durne" zarzuty

Podobnie wypowiada się sam reżyser - Kenneth Branagh: "Potrzebowałem aktora do zagrania roli strażnika wejścia do Asgardu (siedziby bogów i raju wojowników w mitologii nordyckiej- przyp. red.). Kogoś, kto gdy mówi: "Nie przejdziesz", to wiemy, że nie mamy szans. Idris zdecydowanie ma taką cechę, a do tego jest inteligentny, przystojny, i ma poczucie humoru. Dlaczego miałem nie wybrać go do tej roli?"

Odnosząc się do rasowych kontrowersji reżyser nazywa je po prostu "durnymi" i poleca nie tylko przyjrzenie się różnorodnym formom rysowania przygód Thora przez 50 lat powstawania komiksu, ale przede wszystkim wieloznaczności nordyckich mitów.

Grunt to wszechstronność

Z okazji premiery filmu Elba pojawił się również na okładce majowego numeru amerykańskiego magazynu hip-hopowego The Source. W udzielonym wywiadzie podkreśla, że wszechstronność jest jego największym atutem: "Jawię się publiczności raz jako diler narkotyków, raz jako ksiądz, raz jestem mężem Beyonce, raz gangsterem. Podejmowanie różnych wyzwań to mój klucz do sukcesu".

Brytyjski aktor, pochodzący z Ghany, znany jest przede wszystkim z seriali "Prawo ulicy" ("The Wire"), amerykańskiej wersji "Biura" ("The Office"), a ostatnio z roli w sześcioczęściowym programie telewizyjnym "Luther". Elba działa również jako DJ, pod pseudonimami Big Driis i Big Driis the Londoner.

We wchodzącym do kin filmie "Thor" Elba gra rolę Hajmdala - boga strzegącego Tęczowego Mostu do mitycznego Asgardu. W roli głównej - boga piorunów i burzy Thora, który zstępuje na ziemię by nauczyć się pokory, ale i zawalczyć o bezpieczeństwo ludzkości - zobaczymy Chrisa Hemswortha. Partnerują mu m. in.: Natalie Portman i Anthony Hopkins.

DOSTĘP PREMIUM