"Nie dawaj mi alkoholu - powiedziała". Fani i przyjaciele żegnają Amy

Przed domem brytyjskiej piosenkarki Amy Winehouse płoną świecie. Fani zostawiają kwiaty, zdjęcia i listy. Przychodzą też znajomi zmarłej wokalistki.
Amy Winehouse zostałaznaleziona martwa w swoim domu w Londynie. W sobotę około godziny 15 Winehouse wezwała do domu pogotowie. Po pięciu minutach na miejsce przybyły karetki. - Niestety, mogliśmy tylko stwierdzić jej zgon - mówił jeden z ratowników. Dom Amy otoczono policyjną taśmą. Na miejscu wciąż jest policja.

"Będziemy tęsknić"

Na londyńskim Camden Square, przed domem, w którym zmarła piosenkarka, fani składają znicze, kwiaty i liściki. "Amy, będziemy tęsknić za twoim wielkim talentem". "Amy, jesteś już w domu". "Nie zostaniesz zapomniana w Camden - kochamy Cię i będziemy Cię kochać. Twoja legenda żyje" - piszą fani.

- Jestem w szoku, była tak utalentowana - mówi 25-letni Shamini, która przyszła na Camden Square pożegnać Amy. - Była taka młoda, trudno w to uwierzyć. To taki szok, jak wtedy, gdy umarł Michael Jackson - dodaje.

- Była niesamowita na scenie, miała niezwykły głos - mówi 13-letnia Maeve.

"Powiedziała mi: już nie piję"

Przed domem wokalistki pojawił się m.in. jej były partner piosenkarz i filmowiec Reg Traviss. Patrzył na ludzi składających kwiaty. - To tragiczna strata. Była piękna, utalentowana, miła. Kochałem ją - powiedział z kolei Ron Brand, ojciec znajomego Amy, aktora Russella Branda.

Właścicielka pobliskiej restauracji, 56-letnia Ze Silva wspomina, że Winahouse odwiedzała jej lokal dwa razy w tygodniu. Ostatni raz pojawiła się we wtorek. - Nie zamówiła nic do picia. Powiedziała do mnie: Kochanie, nie dawaj mi żadnego alkoholu, przestałam pić - opowiada. - Była zupełnie normalna, rozmawiała z każdym. Rozdawała dzieciom zdjęcia i autografy. To była dobra dziewczyna - dodaje.

Amy Winehouse: ZDJĘCIA, INFORMACJE

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (44)
"Nie dawaj mi alkoholu - powiedziała". Fani i przyjaciele żegnają Amy
Zaloguj się
  • erture

    Oceniono 22 razy 14

    Taka szkoda. Myślałem że jeszcze się jakoś pozbiera, opanuje jakoś ten pęd do samozniszczenia. Była taka młoda.

  • rozterka47

    Oceniono 15 razy 11

    Żyła w taki sposób ,że było to do przewidzenia.
    A jednak smutne ,że wsród tylu ludzi , kórzy ją otaczali nie znalazł się nikt, kto umiałby jej pomóc. O rodzinie nawet nie mówię, nie spisała się wcześniej.

    Szkoda jej, miała tyle zycia przed sobą, była jedną z moich ulubionych wokalistek.

  • angharad

    Oceniono 21 razy 11

    @bbasia5:
    "Pewnie nie jestem tolerancyjna"...
    ------------------------------------------------------
    Nie tylko Basiu. Przede wszystkim brak ci krztyny wyobraźni czym jest wrażliwość i głębia twórczej natury człowieka. Żal mi cię, bo postrzegasz świat straszliwie powierzchownie i choć o tym nie wiesz, to twoje istnienie nie ociera się nawet o prawdziwe życie.

  • szary212

    Oceniono 25 razy 11

    Bbasia5- bredzisz, dziewczyno, dobrze chociaż , że na wstępnie zaznaczasz swoje katońskie zapędy. Rozumiem, że jesteś jednym z higienicznie żyjących przeciętniaków, i chciałabyś wszystkich wychowywać na własny - nudny - obraz i podobieństwo. Wielki talent często nie daje sobie rady sam ze sobą. Amy, jak wielu wielkich przed nią, miała tragiczne życie. Artyści to inna kategoria ludzi -widocznie nigdy żadnego nie poznałaś. Bycie prawdziwym artystą to wieczne poszukiwanie, wieczna niepewność, czy to, co się robi, jest coś warte. Mozart tez umarł młodo, więc powiesisz na nim psy?

  • retropercepcje

    Oceniono 10 razy 10

    ludzie, nie oceniajcie
    dajcie jej juz spokoj, wasze gadanie i tak nic nie zmieni

    to tragedia dla wielu jej bliskich, sprobujcie uszanowac

    They tried to make you go to rehab, and you should have gone gone GONE!
    Rest in peace Amy!

  • czat

    Oceniono 12 razy 10

    @bbasia5 - a moze ztym textem do Radia Maryja i Kosciola... moze oni podziela sie z biednymi... bo poki co to tylko zabawiaja sie ... a to nie jest przeciez godny cel...

  • jagobar

    Oceniono 16 razy 10

    na taki 'ból istnienia' czasami nie ma ratunku,,,,zdrowi ludzie nie są w stanie wyobrazić sobie cierpienia jakie przezywa osoba chora na depresję i uzależnienie od alkoholu/narkotyków; myśle, ze aby to zrozumieć, trzeba by powiedzieć -'że trzeba to przeżyć', a to juz jest irracjonalne; osoby o większej wrażliwości mogą prawdopodobnie w jakimś sensie zrozumieć takie cierpienie, choc przecież nie wiemy, czy Amy popełniła świadome samobójstwo, czy życie 'wymknęło jej sie jakby spod kontroli'. Wiemy wszyscy, ze cały czas wymykało sie ...

  • iguassu

    Oceniono 11 razy 9

    cyrix25 : Była pochodzenia żydowskiego - no i co z tego pieprzony antysemito, masz z tym az taki problem , że musisz o tym glosno krzyczec ???

  • iguassu

    Oceniono 9 razy 9

    smutno mi jakoś...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX