USA: Pożar ugaszony, widmo kryzysu oddalone. Czemu się nie cieszą?

W Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja na temat ostatniego postanowienia Kongresu zwiększającego limit zadłużenia państwa. Pomimo, że wielodniowe negocjacje zakończyły się sukcesem to na próżno w Waszyngtonie szukać atmosfery święta.
W amerykańskich media trwa analiza skutków decyzji Kongresu. W telewizji CNN wypowiadający się eksperci zgodnie twierdzą, że rzekomy kryzys polityczny spowodowany przeciągającymi się rozmowami został stworzony sztucznie i niepotrzebnie. "Wall Streat Journal" pisze z kolei, że zdaniem republikanów cięcia w budżetowych wydatkach spowodują ożywienie gospodarki przez wstrzymanie nierentownych federalnych pożyczek dla kapitału prywatnego.

Biały Dom z kolei w ramach oszczędności rozważa cofnięcie dotacji i ulg podatkowych dla koncernów naftowych. "Washington Post" dodaje, że wtorkowa decyzja Senatu zakończyła w końcu impas i zapobiegła destabilizacji narodowej oraz światowej gospodarki.

Teraz zostanie utworzona specjalna komisja. W jej skład wejdzie 12 osób, siły rozłożą się równomiernie na demokratów i republikanów. Do 23 listopada komisja zdecyduje w których częściach narodowego budżetu nastąpią cięcia i na jaką kwotę.

Głosowanie nad nową ustawą budżetową Stanów Zjednoczonych było szczególne nie tylko ze względu na poważną sytuację w jakiej znalazła się Ameryka.

DOSTĘP PREMIUM