Mosz o panice na giełdzie: spadki były, są i będą. To naturalne [WYKRES]

- To, co dzieje się w tej chwili to korekta wcześniejszych wzrostów, które trwają od 2009 roku. Nie jest to nic szczególnego. Tak było, jest i będzie - tłumaczy Tadeusz Mosz. Na wykresie ostatnich pięciu lat WIG20 widać, że obecna sytuacja jest daleka od kryzysu, a tak jak teraz już było.
Notowania WIG20 z ostatnich 5 lat:

fot. za Stooq.pl

Wczoraj na giełdach zanotowano wielkie spadki i kolejna falę panicznej wyprzedaży akcji na giełdach. Tłumaczono je rozczarowaniem wynikami antykryzysowego szczytu Merkel-Sarkozy i ogłoszonym ostrzeżeniem Morgan Stanley przed recesją w USA i Eurolandzie. WIG20 na zamknięciu stracił 5,8 proc.



- Naturalną rzeczą jest, że po wzrostach następują spadki. Tak samo jak po spadkach następują wzrosty - tłumaczy Tadeusz Mosz, dziennikarz ekonomiczny, prowadzący w TOK FM program "Ekonomia, Kapitał, Gospodarka".

- Na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, jak i na rynkach światowych, od 2007 roku do lutego 2009 roku trwały bardzo ostre spadki. Potem nastąpiło odreagowanie. Odreagowanie odrobiło ponad 60 proc. wcześniejszych spadków. Czyli jeśli straciłem 10 zł, to odrobiłem 6 zł. Zawsze jest tak, że kiedy odrabiam szybko 6 zł, to potem to się koryguje, spada do 4 zł. I na nowo zaczynam odrabiać wcześniejsze straty. To, co dzieje się w tej chwili to korekta wcześniejszych wzrostów, które trwają od 2009 roku. Nie jest to nic szczególnego. Tak było, jest i będzie - dodaje Mosz.

DOSTĘP PREMIUM