Publicyści o sprawie syna premiera: Michał Tusk się pogrąża

- Michał Tusk wiedział, że Marcin Plichta zmienił nazwisko, że miał wyroki. Każdy powinien mieć wrażliwość wobec tego, co wolno, a czego nie - mówili publicyści w ?Poranku Radia TOK FM? o powiązaniach Michała Tuska z OLT Express, którego właścicielem jest prezes Amber Gold - Marcin Plichta.
Według tygodnika "Wprost" Michał Tusk w czasie pracy na lotnisku w Gdańsku miał współpracować z liniami lotniczym OLT Express, będącymi własnością firmy Amber Gold.

Współpraca polegała m.in. na przekazywaniu przez Tuska informacji o cenach za obsługę pasażerską, jaką gdańskie lotnisko pobierało od konkurencyjnego WizzAir. Tak twierdzi prezes Amber Gold i właściciel OLT Marcin Plichta.

Sam zainteresowany odpiera zarzuty. Twierdzi, że informacje o wysokości opłat są ogólnodostępne. Syn premiera mówi, że nie widział nic złego w jednoczesnej pracy na lotnisku i dla OLT Express. W rozmowie z "Wprost" przyznaje jednak, że wiedział o ostrzeżeniach KNF wobec Amber Gold. Swoją decyzję o rozpoczęciu pracy w OLT pomimo posiadanej przez siebie wiedzy uzasadnia głupotą.

Według komentatorów Michał Tusk powinien być ostrożniejszy. - Każdy powinien mieć wrażliwość wobec tego, co wolno, a czego nie. Szczególnie dotyczy to dzieci polityków. Ta wrażliwość powinna być większa - powiedziała Dorota Warakomska. Według Andrzeja Stankiewicza z "Wprost" zachowanie Michała Tuska jest naiwne. - Mówi, że wiedział, że Marcin Plichta zmienił nazwisko, że miał wyroki. Pogrąża się, opowiadając, co robił dla firm, w których pracował - dodał.

Amber Gold bis

Publicyści skomentowali również najnowsze doniesienia na temat samego Amber Gold. Jak napisała dziś "Gazeta Wyborcza", już w marcu małżeństwo Plichtów wydało 50 mln zł z Amber Gold sp. z o.o. na założenie nowej spółki - Amber Gold SA. A to oznacza, że klienci "złotych lokat" nie będą mogli sięgnąć po te pieniądze.

Komentatorzy zgodzili się, że przy reklamach parabanków powinna widnieć informacja o wysokim ryzyku takich przedsięwzięć. Według Andrzeja Stankiewicza zawiodło państwo. - Plichta miał sześć wyroków w zawieszeniu. Popełniał przestępstwa w czasie próby. Mimo że był skazany, rejestrował kolejne spółki - przypomniał publicysta.

Po godzinie 10 wydano komunikat o zlikwidowaniu spółki Amber Gold sp. z.o.o. Firma zapewnia, że wszystkim klientom "należy się zwrot pełnej kwoty kapitału wraz z odsetkami naliczonymi do dnia wypowiedzenia umowy".

DOSTĘP PREMIUM