"Niemcy przesypiają czas dobrobytu. Musimy się ostro wysilić"

Jeżeli Niemcy nie zdobędą się na więcej wysiłku, o dobrobycie na obecnym poziomie będą mogli tylko pomarzyć. Kończy się opiekuńcze państwo - ostrzega szef klubu poselskiego chadeków.
Volker Kauder, szef frakcji chadeckiej w Bundestagu, przygotowuje Niemców na nadejście ciężkich czasów. "Niemcy muszą się ostro wysilić, żeby także przez następne dziesięciolecia utrzymać swój wysoki standard życia" - pisze chadecki polityk na łamach dziennika "Handelsblatt". Jego zdaniem Niemcy w rankingu potęg przemysłowych świata i tak spadną na 10. miejsce. "Co prawda, można podwyższyć stawki zapomogi socjalnej Hartz IV i zwiększyć inne dobrodziejstwa państwa opiekuńczego, ale nie da się ich utrzymać na dłuższą metę" - twierdzi.

Na liście najbardziej uprzemysłowionych państw Niemcom już teraz depczą po piętach wschodzące rynki i będą one coraz większą konkurencją. Chiny i Indie kształcą setki tysięcy specjalistów na wyższych uczelniach, a Niemcy wciąż lamentują, że brakuje im fachowców.

Niemcy stracili z oczu rzeczywistość

Volker Kauder snuje ogólniejsze refleksje: "Polityka zaczyna się od oglądu rzeczywistości. Zdaje się, że to spojrzenie Niemców w minionych latach jakby się zatarło".

"W Niemczech zapanowała kultura samozadowolenia" - ubolewa chadecki polityk zaznaczając, że - by dotrzymać kroku reszcie świata - nie wystarcza utrzymanie obecnego status quo. Państwo opiekuńcze będzie można utrzymać tylko wtedy, kiedy nie będzie się obdzielać ludzi tym, co jest, tylko zadba o poprawę konkurencyjności Niemiec - twierdzi Kauder, bo - jego zdaniem - "zdrowy organizm społeczny jest zdolny do solidarności, na której można polegać".

W artykule w "Handelsblatt" pisze on także, że ze względu na hamulec zadłużenia Niemcy muszą zdawać sobie sprawę z tego, że "w przyszłości nie będą mogli spełniać wszystkich swoich życzeń, bo w sektorze pomocy socjalnej nie będzie środków na jakieś 'większe skoki' ".

Zadanie dla polityków: inwestycje w infrastrukturę

Od polityki wymaga on, by skupiła się na inwestycjach na przyszłość: Niemcy potrzebują nowoczesnych, przepustowych lotnisk, wygodnych autostrad, nowych tras transportu wodnego i kolejowego. Zapowiedział przy tym, że tymi tematami chadecy zajmą się na zbliżającym się zjeździe partii CDU.

Berliński rząd zamierza podnieść budżet na budowę dróg od roku 2014 do 25 miliardów euro.

Wymieniając bolączki współczesnych Niemiec Volker Kauder stwierdza, że istnieją deficyty w zakresie zaopatrzenia niektórych regionów w szybki internet. "Niemcy muszą utrzymać swą przewagę w zakresie wiedzy i innowacji" - stwierdza chadecki polityk zaznaczając, że rząd do roku 2013 przeznaczył 13 miliardów euro na oświatę i badania naukowe.

Tekst pochodzi w serwisu Deutsche Welle.



DOSTĘP PREMIUM