Odpowiedzialność zbiorowa ws. VAT? "Absurd!", "Od czego są służby?!"

"Ministerstwo Finansów w ekspresowym tempie chce zmienić ustawę, która ma ograniczyć wyłudzenie VAT. Odpowiedzialność ma grozić uczciwym podatnikom, którzy np. handlowali z oszustami" - pisze Wyborcza.biz. - "Od czego w takim razie są opłacane przez podatników służby?". Odpowiedzialność zbiorowa to absurd"! - komentowali eksperci w Magazynie EKG.
Na czym polegać mają zmiany? "W określonych przypadkach nabywca odpowiadałby całym swoim majątkiem za niezapłacony przez dostawcę podatek VAT. Dotyczyłoby to wybranych towarów, takich, których nadużycia dotykają najczęściej. Problem w tym, że odpowiedzialność nabywcy ma powstawać nawet wtedy, gdy nabywca "(...) miał uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że podatek nie zostanie wpłacony". Projekt przewiduje również domniemanie działania w złej wierze nabywcy, jeżeli cena odbiega od ceny rynkowej". Przedsiębiorcy protestują.

"Mamy w tym kraju dziewięć służb..."

Projekt zmian komentowali goście Tadeusza Mosza. Wyłudzanie - przynajmniej w branży paliwowej - to rzeczywiście jest duży problem - przyznał Michał Dembiński z Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej.

- Problem polega na tym, że między sprzedawcą a odbiorcą jest cały szereg słupów. I cały potężny aparat ministra finansów nie może sobie z nim dać rady? W tym kraju działa dziewięć służb. Niech zabiorą się za tego rodzaju praktyki - postulował natomiast dr Hubert Janiszewski, członek Polskiej Rady Biznesu. - Natomiast absurdem jest karać odbiorców za to, że kupili tanio. To nie jest rozwiązanie, tylko typowo urzędnicze podejście: zrobimy przepis i sprawa się załatwi. Otóż nie załatwi się - dodał

- Dokładnie. Od tego są opłacane przez podatników służby, do diaska, by się tego rodzaju sprawami zajmowały. A nie wszyscy mamy odpowiadać zbiorowo. Wszystkich obywateli traktuje się jak potencjalnych złodziei. A przecież nie każdy odbiorca jest dobrze zorientowany w mechanizmach rynkowych i cenach rynkowych. Nie można zwalać odpowiedzialności na uczciwych ludzi - podkreślał prowadzący EKG Tadeusz Mosz.

- I czy przedsiębiorcy z tych najbardziej narażających budżet na straty przemysłów nie mogą usiąść do stołu i wypracować wspólnego rozwiązania? - pytał Sebastian Buczek, prof. w SGH.

Kto tworzy nasze prawo?

Eksperci wspomnieli też o tekście "Dziennika Gazety Prawnej", który napisał, że w myśl planowanej nowelizacji przepisów, fiskus będzie miał większy dostęp do tajemnicy bankowej i pozna dane nadawców przelewów. Urzędnicy mieliby dostęp do danych nadawców, tytułów przelewów etc.

- Zastanówmy się, kto tworzy prawo w Polsce. To urzędnicy i politycy, którzy kierują się obawą i wiarą, że każdy jest przestępcą - dodał Andrzej Szumowski, wiceprezes Wyborowa SA, prezes stowarzyszenia Polska Wódka.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM