Najbogatsi mnożą majątki w kryzysie, a biedni... ''Wielkie zagrożenie dla demokracji''

- Do niespełna 10 proc. ludzi na świecie należy 90 proc. światowego majątku - mówi w TOK FM Tadeusz Mosz. W kryzysie coraz bardziej rosną różnice pomiędzy bogatymi i biednymi - wynika z raportu Global Wealth opracowanego przez The Boston Consulting Group.
Najbogatsi mnożą majątki w kryzysie, a biedni... "Wielkie zagrożenie dla demokracji"

O raporcie pisze dziś "Gazeta Wyborcza".

W zeszłym roku wartość majątku najbogatszych ludzi na świecie sięgnęła 135,5 bln dol. - wynika z raportu Global Wealth opracowanego przez The Boston Consulting Group. Z raportu wynika, że majątek najbogatszych na świecie w zeszłym roku wzrósł o 7,8 proc. do poziomu 135,5 bln dol. To ponad 8 razy więcej niż PKB Stanów Zjednoczonych i... 270 razy tyle co wielkość polskiej gospodarki.

- W ubiegłym roku najzamożniejsi bogacili się znacznie szybciej, niż rosła światowa gospodarka. 2012 r. był również pierwszym rokiem, kiedy wartość majątku najbogatszych rosła szybciej niż przed kryzysem -mówi "Gazecie" Norbert Dworzyński, młodszy partner w warszawskim biurze BCG.

"Ogromne zagrożenie dla demokracji"

- To, że przybywa biednych, to zagrożenie nie tylko ekonomiczne, ale i społeczne. To ogromne zagrożenie dla demokracji - komentowała w TOK FM Aleksandra Sobczak z "Gazety Wyborczej".

- Główny problem nie polega na tym, że bogaci się bogacą, ale na tym, że biedni mają za mało - podkreślał w TOK FM prof. Andrzej Blikle. - Powinno się więc przede wszystkim rozwijać gospodarkę, zwiększać przychody. Koszty - oczywiście trzeba je minimalizować - ale przecież nie można ciąć bez końca - dodał Blikle.

Oglądaj komentarze do raportu w Magazynie EKG Tadeusza Mosza:



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM