"Economist" o protestach w Polsce: "Dla Tuska zbawienie może być już w drodze - prognozy gospodarcze..."

"Anemiczna gospodarka pomogła "Solidarności" wezwać swoich członków na warszawskie ulice" - czytamy w najnowszym "Economiście". Brytyjski tygodnik w swoim najnowszym wydaniu opisuje zeszłotygodniowe protesty w stolicy Polski. "Jednak prognozy gospodarcze zaczynają się odbijać..." - dodaje pismo.
Brytyjski tygodnik opisuje protesty w Warszawie, trwające od środy do soboty zeszłego tygodnia włącznie. Według stołecznego ratusza manifestacje zgromadziły 100 tys. osób. Sami organizatorzy mówili o prawie 200 tys. Natomiast nieoficjalne informacje ze służb porządkowych wskazywały na ponad 70 tys. osób.

"Economist" zauważa, że Polska przez lata była chwalona za to, jakiej dokonała transformacji gospodarczej - że stała się "jedną z najsilniejszych gospodarek w Europie". "Jednak problemy strefy euro w końcu ją dopadły" - zauważa pismo. "Anemiczna gospodarka pomogła "Solidarności" wezwać swoich członków na warszawskie ulice. Ale związek narzeka też na inne rzeczy - liderzy związkowi chcą zmian w prawie pracy oraz odwołania ministra pracy i polityki społecznej. Skarżą się też na podniesienie wieku emerytalnego, zamykanie szkół i emigrację młodych".

"Zbawienie dla Tuska - gospodarka..."

Tygodnik podkreśla, że partia Donalda Tuska już traci w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości, które szybko zaczęło "kapitalizować" protesty i twierdzić, że w Polsce nie ma prawdziwej demokracji. "Jednak zbawienie dla Tuska może być już w drodze" - zauważa "Economist". Co mogłoby nim być? Prognozy gospodarcze.

Pismo jednak podkreśla, że jeżeli ostatnie rządowe zmiany w systemie emerytalnym zostaną przez społeczeństwo odebrane jako coś, co zmniejszy wysokość otrzymywanych świadczeń, to tylko podburzy gniew obywateli.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM