Pękające parówki "przykryły" kłopoty z budżetem UE. "To dziwne, że tego newsa nie widać"

B. prezes PGNiG Grażyna Piotrowska-Oliwa jest zdziwiona, że w Polsce właściwie bez echa przeszła informacja o kolejnych kłopotach finansowych KE. Już w połowie listopada komisji może zabraknąć pieniędzy na bieżące zobowiązania. - To bardzo poważna sprawa. A u nas przemknęło to na marginesie wiadomości pod hasłem: pękające parówki - eksperymenty z puszkami" - mówiła w TOK FM.
Komisja Europejska niecierpliwie czeka na koniec negocjacji budżetowych. Bo jeśli parlamentarzyści i rządy unijnych krajów nie dogadają się, to już w listopadzie unijna kasa może świecić pustkami. A to może oznaczać wstrzymanie wypłat unijnych funduszy.

- Sprawa jest bardzo poważna. Szczególnie, że jest już końcówka października. Dziwi mnie więc, że ta informacja przemknęła u nas na marginesie wiadomości pod hasłem: pękające parówki - eksperymenty na puszkach. Tego newsa nie widać szeroko - dziwiła się w magazynie "EKG" Grażyna Piotrowska-Oliwa, była prezes PGNiG.



Kłopoty z uchwaleniem unijnego budżetu nie robią wrażenia na Krzysztofie Rozenie, partnerze w KPMG. - Dopóki będziemy mieli do czynienia z politykami, którzy dysponują dużymi budżetami, to będziemy mieli tego typu przeciąganie kołdry. Szczególnie, jeśli ta kołdra jest krótka - mówił i podkreślał, że sprawa unijnych pieniędzy pewnie skończy się porozumieniem. Zawartym "za pięć 12. Tak jak było w przypadku budżetu Stanów Zjednoczonych.

Wszystko wskazuje na to, że decyzja PE w sprawie budżetu zapadnie w listopadzie. Dziś, podczas posiedzenia w Strasburgu, poslowie nie zgodzili się na cięcia wydatków m.in. dotyczących badań naukowych i na pomoc dla uchodźców z Syrii i Bliskiego Wschodu.

DOSTĘP PREMIUM