Dziadykiewicz o zmianach: Na wybór masz cztery miesiące. OFE mają zakaz reklamy, nie przypomną się

Właśnie wchodzi w życie drugi etap najważniejszej reformy przeprowadzonej przez rząd Donalda Tuska. Dostajemy wybór, czy na emeryturę będziemy odkładać tylko w ZUS, czy również w okrojonych po ostatnich zmianach Otwartych Funduszach Emerytalnych.
Wybierać możemy od dziś do końca lipca. Dodatkową pracę muszą jednak wykonać tylko te osoby, które zdecydują się na OFE. Muszą podpisać specjalną deklarację, zaświadczając między innymi, że zapoznały się z ostatnimi zmianami w systemie emerytalnym, a decyzję o kierowaniu 2,92 proc. składek emerytalnych do OFE podejmują na własne ryzyko. Przy okazji możemy zmienić swój fundusz na inny - wystarczy wpisać nazwę nowego OFE i złożyć podpis na deklaracji. Dokument musi później trafić do ZUS-u - możemy go zanieść osobiście lub na przykład wysłać pocztą. Za to ten, kto woli składki emerytalne przekazywać tylko do ZUS-u w zasadzie nie musi robić niczego. Brak decyzji oznacza automatyczne przekierowanie składek wyłącznie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

I tak pozostajesz członkiem OFE

Trzeba jednak pamiętać, że nasze prawo wyboru dotyczy tylko nowych składek emerytalnych, czyli tych, które dopiero będą pobierane z naszych pensji. To, co do tej pory OFE zainwestowały z naszych składek w akcje, i tak zostaje pod zarządzaniem funduszu. Zatem nawet jeśli zdecydujemy się tylko na ZUS, część naszych pieniędzy trafi do Zakładu dopiero na 10 lat przed naszą emeryturą.

OFE się o nas nie upomni

Nie ma co liczyć na to, że nasz OFE przypomni nam o wyborze, przed którym właśnie stanęliśmy. Rząd zakazał im reklamy pod groźbą grzywny sięgającej nawet 3 mln zł, a jak zaznaczała w TOK FM wiceminister finansów Izabela Leszczyna, nawet wysłanie informacji do członków funduszu może zostać uznane za złamanie zakazu.

Zatem informacji o reformie, dostępnym wyborze, a także o efektywności OFE musimy szukać na stronach rządowych. Ten przygotował specjalną stronę internetową: emerytura.gov.pl. Między innymi tu, ale również na stronach Ministerstwa Pracy, Finansów czy Komisji Nadzoru Finansowego dostępny jest wzór deklaracji o pozostaniu w OFE.

Wybór nie jest ostateczny

Na szczęście decyzja, którą podejmiemy teraz, nie musi być ostateczna. Rząd daje nam możliwość jej zweryfikowania. Pierwszy raz będziemy mogli zmienić decyzję za dwa lata. Później okienka transferowe będą otwierały się w cyklu czteroletnim, zawsze między kwietniem a lipcem.

Nie każdy ma wybór

Wybór, przed jakim stajemy, nie dotyczy jednak wszystkich członków OFE. Prawa do decyzji nie mają osoby, które już dziś mają 10 lub mniej lat do emerytury. Już teraz wszystkie ich składki zgromadzone w OFE zostaną przeniesione do ZUS-u i tu będą waloryzowane. To właśnie ZUS będzie wypłacał nam całą emeryturę. Takich osób jest około dwóch milionów.

OFE czy ZUS? Co wybrać?

Nie ma na to jednej recepty. Ale - jak zwraca uwagę dr Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole - wiele zależy od tego, jakie mamy podejście do ryzykownych inwestycji.

Trzeba bowiem pamiętać, że po ostatnich zmianach OFE nie będą mogły już więcej inwestować w obligacje skarbowe - i to zarówno polskie, jak i innych krajów. Co więcej, rząd narzucił funduszom również minimalne limity inwestycji w akcje. Na początku będzie to co najmniej 75 procent zebranych środków (później limit będzie obniżany), co sprawi, że inwestycje OFE staną się bardziej ryzykowne.

- Podejmując decyzje o oszczędnościach, staram się być konsekwentny i unikać inwestycji, które mają wysokie ryzyko. Może ona przynieść duży zysk, ale również duża stratę. W tej sytuacji dla mnie naturalnym wyborem jest ZUS - mówi Borowski. - OFE mogą przynieść premię z inwestycji na rynku kapitałowym, ale przecież może być również tak, że na rynku przez dłuższy czas utrzymają się słabe wyniki, a to negatywnie przełoży się na moją przyszłą emeryturę. Dlatego wolę podjąć polityczne ryzyko związane z emeryturą w pełni zależną od państwa, niż ryzyko rynkowe - argumentuje ekonomista. Tego ryzyka nie boi się za to Maciej Grelowski, przewodniczący Rady Głównej Business Centre Club. Jego zdaniem nie ma ewidentnych dowodów, że zarządzanie pieniędzmi przez OFE będzie miało gorszy skutek niż zarządzanie nimi przez państwowy ZUS. - Uważam, że zróżnicowanie rodzajów emerytalnych inwestycji, ale również warunki, jakie rynek może mi zapewnić, dają szanse Otwartym Funduszom Emerytalnym.

DOSTĘP PREMIUM