Niemcy obniżają wiek emerytalny. "Nieodpowiedzialna polityka"

Rządząca Niemcami koalicja CDU/CSU-SPD obniża wiek emerytalny. Ta decyzja to realizacja postulatów socjaldemokratów. - To nieodpowiedzialna polityka, która koncentruje się na socjotechnice. Skutki negatywne będziemy mieli za 10-15 lat. Jednym z nich może być spadek wysokości emerytur - ocenił w TOK FM były wicepremier Janusz Steinhoff.
W Niemczech obniżą wiek emerytalny. Był to jeden z najważniejszych postulatów niemieckich socjaldemokratów. Po wejściu SPD do koalicji - mogą spełnić obietnice. Choć reformy emerytalnej nie zaakceptował jeszcze parlament - jej losy zdają się przesądzone. Bo popiera ją cała koalicji CDU/CSU-SPD.

Mimo obostrzeń, którymi obwarowano projekt obniżenia wieku emerytalnego, reforma budzi zaskoczenie komentatorów. Ze zmian będą mogły skorzystać osoby, które przepracowały 45 lat.

- Jestem zdziwiony. Niemcy zrobili to tylko z przyczyn politycznych. Taka polityka jest mi obca. To polityka nieodpowiedzialna, która koncentruje się tylko na socjotechnice - ocenił w "EKG" były wicepremier Janusz Steinhoff.

Jak podkreślał, skutki reformy będą odczuwalne za 10-15 lat. Jednym z nich może być "spadek wysokości emerytur".

A krajom z Południa kazali oszczędzać!

Zdaniem dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek z Konfederacji Lewiatan i Rady Gospodarczej przy Premierze decyzja władz niemieckich może odbić się szerokim echem, szczególnie w krajach południa Europy. Tam, gdzie kryzys był największy, np. w Grecji i Hiszpanii, Berlin od dawna jest postrzegany jako czarny charakter, sprawca wprowadzenia restrykcyjnej polityki oszczędnościowej.

- Mogą podnieść się głosy - czemu Niemcy wywierają na nas presję, a same obniżają wiek emerytalny? To bardzo dziwny krok. A rozmawiając w Brukseli z kolegami z Niemiec, słyszałam, że nie ma społecznej presji na obniżenie wieku emerytalnego. Do tej pory niemieckich polityków uważałam za racjonalnych.



Ekspertka jest przekonana, że niemiecka gospodarka odczuje negatywne skutki zmian przygotowanych przez władze.

U nas też chcą zmieniać

Przy okazji zmian w Niemczech warto przypomnieć sobie kontrowersje, jakie w Polsce towarzyszyły podwyższeniu wieku emerytalnego. Przeciwko były związki zawodowe oraz PiS, SLD i jeden poseł koalicji PO-PSL - Eugeniusz Kłopotek.

Emocje wokół reformy nie ucichły. - Prezes Jarosław Kaczyński mówi, że jak tylko wróci do władzy, odkręci tę reformę - przypomniał gospodarz "EKG" Maciej Głogowski.

Ale według Janusza Steinhoffa w Polsce nie ma odwrotu od wyższego wieku emerytalnego. - To oczywiste, biorąc pod uwagę zwiększającą się średnią długość życia w Polsce.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM