Znikną listy od Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych?

W Sejmie trwają prace nad ustawą nowelizująca przepisy o funduszach inwestycyjnych. Zmiany mogą wydawać się kosmetyczne, ale zdaje się, że będą po prostu korzystne.
Autorką propozycji jest Komisja Przyjazne Państwo. Jak napisano w uzasadnieniu projektu, celem ustawy jest "rozszerzenie zakresu nośników informacji za pomocą których fundusz inwestycyjny otwarty może potwierdzić zbycie lub odkupienie jednostek uczestnictwa przez uczestnika funduszu".

Po co "rozszerzać zakres nośników"?

Obecnie, informacje potwierdzające ruchy w naszych funduszach mogą do nas dotrzeć za pomocą listu, czyli w tzw. "formie pisemnej". Mamy w końcu XXI w., a z innymi instytucjami finansowymi kontaktujemy się różnymi źródłami - podobnie będzie więc z funduszami.

"Klient będzie mógł sobie zażyczyć, aby potwierdzenie dotarło do niego w formie np. maila. Skróci to czas oczekiwania na potwierdzenie oraz wpłynie na obniżenie kosztów TFI" - zauważa Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Podobnego zdania jest również Marcin Dyl, Prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami: "Korzyści będą obustronne. Dla klienta oznacza to szybką i bieżącą informację zwrotną o dokonanych zleceniach, dla TFI usprawnienie i zwiększenie wydajności pracy związanej z wydawaniem potwierdzeń, a także obniżenie kosztów" - mówi Dyl.

Koszty funduszy mogą spaść - jeśli będziemy życzyć sobie innej formy informacji - bo nie trzeba będzie płacić za listy.

Oczywiście nikt nie odbiera nam prawa by wciąż otrzymywać zawiadomienie w formie listu. W końcu, nie wszyscy muszą korzystać z poczty elektronicznej.

Projekt ustawy czeka teraz drugie czytanie w Sejmie.

DOSTĘP PREMIUM