Fedak za podwyższeniem płacy minimalnej: "Musimy konkurować z UE"

Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej, nie zgadza się z opinią, że propozycja rządu w sprawie wzrostu płacy minimalnej do poziomu 1500 złotych brutto to populizm.
Według rozmówczyni Sygnałów Dnia, podniesienie najniższego wynagrodzenia jest niezbędne, bo około 4-5 procent pracowników w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 10 osób musi utrzymać siebie bądź rodzinę za taką właśnie stawkę. Zwłaszcza wówczas, gdy - jak podkreśla Jolanta Fedak - rosną ceny żywności.

Zdaniem minister pracy, na podwyższanie płacy minimalnej wpływa także potrzeba konkurowania z płacami w Unii Europejskiej.

Podniesienie wynagrodzenia nie zwiększy bezrobocia

Fedak nie zgadza się też z opinią, że poziom najniższego wynagrodzenia, proponowany przez rząd, wiąże się z ryzykiem podniesieniem wskaźnika bezrobocia, na co wskazują niektórzy krytycy pomysłu. Rząd przyjął tę propozycję na wtorkowym posiedzeniu, a następnym krokiem są konsultacje w Komisji Trójstronnej, a więc z pracodawcami oraz związkami zawodowymi. Jolanta Fedak liczy, że komisja uzna stanowisko rządu w tej sprawie za kompromis do zaakceptowania przez obie te grupy. Jak dodała, relacja minimalnego wynagrodzenia do prognozowanej przeciętnej pensji wyniesie około 41,4 procent. Obecnie płaca minimalna wynosi 1386 złotych.

Pani minister odniosła się też do otwarcia od 1 maja dla polskich pracowników niemieckiego rynku pracy. Zdaniem Jolanty Fedak, z możliwości tej skorzystają głównie osoby, które już pracują w Niemczech i od przyszłego miesiąca po prostu zalegalizują swoją obecność na tamtejszym rynku pracy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Fedak za podwyższeniem płacy minimalnej: "Musimy konkurować z UE"
Zaloguj się
  • wilcy

    Oceniono 2 razy 2

    Zacznijcie obcinać obciążenia na przychodach (łupieżcze stawki ZUS i podatkowe), utrudnienia w zatrudnianiu i zwalnianiu (nieudolnych) ludzi najpierw i biurokracje związaną z zatrudnieniem a stawki same pójdą w gore przy tym wzroście gospodarczym.

    Może by tak się rozejrzeć Pani minister i przyjąć do tej socjalistycznej głowy (przed wyborami), ze kraje które sztucznie pompowały minimalna (np. Irlandia i Francja) maja niezłe kłopoty. W Irlandii największe bezrobocie panuje wśród ludzi, którzy swoimi kwalifikacjami podpadają pod minimalna. Nikomu nie oplaca sie placic tak wysokiej stawki nisko-kwalifikowanemu robotnikowi. W związku z tym została obniżona o około €1/godz ale to i tak jak na razie nie wiele daje.

  • ahab_1

    Oceniono 2 razy 2

    Sz.. P. Fedak - może na początek należałoby zrobić porządek w swoim ministerstwie. Usunąć leniwych i niekompetentnych urzędników, oraz zrobić solidny przegląd w podległych Pani instytucjach (np. PFRON i jemu podobne).

  • elilhrairrah

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli chcemy abyśmy byli konkurencyjni dla Europy, to powinniśmy obniżać stawkę minimalną lub ją w ogóle znieść. Jeśli jednak przyjąć ministerialną “logikę”, to czemu nie dać stawki minimalnej 10000zł? Ale byśmy byli wtedy bogaci, jednym ruchem rządu! Rząd coś by w końcu zrobił. Czyżby nasi rządowcy celowo nas trzymali w niedostatku? Czy może to jednak jest populizm, który nie tylko nie pomoże sytuacji a dodatkowo pogłębi.

  • royal_pl

    0

    Podwyżka tzw. "płacy minimalnej" ma na celu tylko i wyłącznie zwiększenie wpływów do ZUS, gdyż wzrośnie np. składka ZUSowka dla przedsiębiorców i samozatrudnionych... Tak więc rząd ma w d... pracowników, chodzi im tylko o to by jeszcze więcej wydusić kasy od obywateli, zamiast wziąć się do pracy i przeprowadzić niezbędne reformy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX