"Balcerowicz nie jest tylko ekonomistą, to też polityk" [WIDEO]

- Balcerowicz jest nie tylko ekonomistą. Ostatnie jego wystąpienia to stanowisko polityczne. Nie padły żadne argumenty z dziedziny ekonomii - powiedział w poranku Radia TOK FM Adam Jaser, podsekretarz stanu w Kancelarii Premiera. Balcerowicz twierdzi, że przedstawiał rządowi argumenty przeciwko zmianom w OFE, ale nikt nie odpowiedział na jego pisma.
Jan Wróbel zapytał podsekretarza stanu Kancelarii Premiera o postawę Leszka Balcerowicza, który ostro skrytykował rząd za zmiany w OFE. Prowadzący Poranek przytoczył fragment felietonu Igora Zalewskiego, publicysty "Uważam Rze": "Balcerowicz nie chce być w zgodzie ze swoimi (Platformą), lecz z samym sobą. W kraju, w którym nawet wiersze i muzea są albo pisowskie albo platformerskie, to naprawdę wielka wartość".



"Stanowisko Balcerowicza jest polityczne, nie ekonomiczne"

Adam Jaser powiedział, że ostatnie wystąpienia profesora są bardzo polityczne. - Leszek Balcerowicz nie jest tylko ekonomistą, jest politykiem. Ostatnio często używa argumentacji nie czysto ekonomicznej - dodał. Balcerowicz powiedział we wtorek w Poranku Radia TOK FM, że decyzja o zmianach w ustawie o OFE oparta jest na fałszywym uzasadnieniu, dokładniej na wymyślonej i forsowanej przez ministerstwo finansów antynaukowej teorii tzw. raka. Rakiem minister finansów Jacek Rostowski nazwał część systemu OFE. - Nie całe OFE jest rakiem. Tylko trzecia część, gdzie my pożyczamy pieniądze na rynku, żeby dawać je OFE, żeby z kolei one kupowały obligacje skarbu państwa, aby wypłacać dzisiejsze emerytury. To bez sensu - mówił na początku lutego na antenie TOK FM.

- To typowy język polityki. Nie padły żadne argumenty ekonomiczne - ocenił Adam Jaser wypowiedź Balcerowicza. - Nie rozumiem przeciwko czemu profesor protestuje, bo cały proces demokratyczny tu się przecież odbył. Jeśli ktoś uważa, że przepisy o OFE są niekonstytucyjne, to może je zaskarżyć do Trybunału - dodał urzędnik.

Mówił dziad do obrazu... Balcerowicz niewysłuchany?

Jan Wróbel tłumaczył stanowisko ekonomisty. - Zdaje się, że prof. Balcerowicz ma pretensje z gatunku "mówił dziad do obrazu, a obraz doń ani razu". Przesyłał do rządu różnego typu ekspertyzy, z których wynikało, że nie należy zamachać się na OFE. A potem realizowano politykę zamachu na OFE bez dyskusji merytorycznej z Balcerowiczem.

- Nie zgadzam się - zaoponował Jaser. - Takiej debaty wokół OFE, jaką mieliśmy przez ostatnie kilka miesięcy...

- A dzięki komu mieliśmy? Chyba w znacznej mierze dzięki Balcerowiczowi. Ojciec Polskich reform położył asa na stole, "trzask!" - malowniczo przedstawił Jan Wróbel. Jaser nie mógł się zgodzić. - Debata zaczęła się nawet zanim prof. Balcerowicz rozpoczął ostrą kampanię, ale faktycznie, dzięki temu Polacy mogli się dużo bardziej zaangażować w dyskusję niż normalnie - podsumował urzędnik Kancelarii Premiera. Według niego pośrednio dzięki ostrej krytyce Balcerowicza wśród Polaków rozpowszechniła się wiedza o tym, że reforma z 1999 roku znacznie obniżyła przyszłe emerytury.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM