Chiński scenariusz powtórzy się na A4?

PRZEGLĄD PRASY. "Dziennik Gazeta Prawna" donosi, że kolejne projekty budowy autostrad mogą być zagrożone. Grecka spółka J&P Avax przymierza się do wycofania z kontraktu na budowę A4.
Wygląda na to, że COVEC otworzył puszkę Pandory. Kilka dni po tym, jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zerwała z Chińczykami kontrakt na budowę dwóch odcinków A2, pojawiły się problemy na A1, a teraz pod znakiem zapytania stoi dokończenie budowy trasy A4. I to na odcinku 22 kilometrów między granicą z Ukrainą w Korczowej, a Radymnem, który kończy strategiczną autostradę łączącą Europę Zachodnią ze Wschodnią. Miała być gotowa w kwietniu 2012 roku i ułatwić poruszanie się kibiców pomiędzy Lwowem, a Wrocławiem podczas Euro 2012.

Wykonawca twierdzi jednak, że nie zdąży oddać jej do użytku wcześniej niż w grudniu. O ile w ogóle. Z oficjalnej korespondencji pomiędzy GDDKiA a realizatorem inwestycji, grecką spółką J&P Avax, wynika, że firma nie wyklucza rezygnacji z kontraktu. Zarzuca dyrekcji wielomiesięczne opóźnienia w przekazywaniu dokumentów.

DOSTĘP PREMIUM