Zdrojewski startuje, Zdrojewska nie. "Żona ma ograniczone prawa obywatelskie?

- Żona ma ograniczone prawa obywatelskie tylko dlatego, że jest moją żoną. Taką płaci cenę. Ten problem musi być rozwiązany. Każdy działacz polityczny powinien od początku wiedzieć, gdzie ma ograniczenia - powiedział minister kultury Bogdan Zdrojewski. Platforma uniemożliwiła jego żonie Barbarze startować do Senatu.
Barbara Zdrojewska, przewodnicząca klubu PO w radzie miejskiej we Wrocławiu, a prywatnie żona ministra kultury, chciała zostać senatorką. Jednak Donald Tusk nie zgodził się, by na listach PO znaleźli się członkowie tych samych rodzin. Zdrojewska musi zadowolić się funkcją radnej sejmiku województwa dolnośląskiego. Jej mąż Bogdan otwiera bowiem listę partii we Wrocławiu. Zdrojewska nie komentuje decyzji premiera. Jej mąż - owszem.

- Nie rozumiemy tego wyboru. Żona ma ograniczone prawa obywatelskie tylko dlatego, że jest moją żoną. Oboje jesteśmy aktywni w życiu publicznym od wielu lat. Mam nawet wrażenie, że ona była zawsze aktywniejsza w materii politycznej. Wymyślono małżeńską rozdzielność majątkową. Trzebaby wymyślić i jakąś rozdzielność polityczną - powiedział minister kultury w Poranku Radia TOK FM.

Z identycznych powodów na listy PO nie trafią też brat europosła Bogusława Sonika i szwagier marszałka Sejmu Konrad Rowiński. - Ten problem musi być rozwiązany systemowo. Każdy aktywny działacz polityczny powinien od początku wiedzieć, gdzie ma ograniczenia. Zawsze lepiej, żeby to było transparentne i powiedziane z dużym wyprzedzeniem - dodał.

Prezydenci namaszczają kandydatów do Senatu

Prowadząca Poranek Janina Paradowska zapytała działacza PO o inicjatywę Obywatele do Senatu. To pomysł, który narodził się w ugrupowaniu prezydenta Wrocławia Dutkiewicza i polega na tym, że prezydenci miast mieliby polecać do Senatu swoich protegowanych. - Każdy prezydent ma prawo namaszczać kandydata. Jeżeli ci kandydaci startowaliby indywidualnie, to byłaby to rzeczywiście oddolna inicjatywa, próba szukania wsparcia z Senatu dla określonych decyzji, ale my tu mamy inicjatywę grupową.

- To już nieomal budowanie partii - dodała Paradowska.

- Niewątpliwie próba sprawdzenia, do jakiego stopnia oddolne porozumienia lokalne mogą zyskać akceptację na arenie polityki krajowej. Jednak sukces tego porozumienia nie będzie miał przełożenia na wybory do Sejmu - zauważył Zdrojewski, który sam w kadencji 1997-2000 pełnił jednocześnie funkcję senatora i prezydenta miasta Wrocławia.

Inicjatywa samorządowców opiera się na założeniu, że w okręgach jednomandatowych trudniej wygrać kandydatom z list partyjnych, a łatwiej osobom z nazwiskiem lub przez nie popieranym. Ostatnie sondaże dają jej szansę na zwycięstwo z PO.

Co sądzisz o kandydowaniu w wyborach członków rodzin polityków?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (77)
Zdrojewski startuje, Zdrojewska nie. "Żona ma ograniczone prawa obywatelskie?
Zaloguj się
  • czarno_na_bialym

    Oceniono 15 razy 11

    Nazywanie tej sytuacji ograniczeniem praw obywatelskich to robienie ludziom wody z mózgu. Nie istnieje "prawo obywatelskie" do zgłoszenia kandydatury przez określoną partię. Partia sama decyduje kogo zgłosić i może wprowadzić ograniczenia np. uwalniające ją od podejrzeń o nepotyzm. Ograniczeniem byłoby uniemożliwienie kandydowania w ogóle, a nic takiego się nie dzieje, Pani Z. może wystartować zgłoszona przez inną partię albo stworzyć swój komitet.

  • czytelnik52

    Oceniono 12 razy 10

    W najbliższych wyborach wystawić na listy wyborcze całe rodziny Zdrojewskich, Czarneckich, Błaszczaków, Kłopotków i koniecznie Hofmanów.
    Łatwa kasa, duża władza - oto motto polskich polityków i ich rodzin, a ciemny naród niech tylko zagłosuje!!!!! "By żyło sie lepiej i dostatniej"

  • waldi_46

    Oceniono 6 razy 6

    a my płacimy za was nieroby i cwaniacy .

  • m-kow

    Oceniono 6 razy 6

    No kurde... Nie przeszkadzało jak się człowiek brał za politykę, a teraz uwiera... przecież można zrezygnować z życia publicznego, poświęcić się dla zony, i ona wszystko odzyska :-) Śmiesznie takie jęczenie brzmi w kraju, gdzie prawa obywatelskie tych co tu jeszcze zostali są gremialnie olewane, gdzie ludzie seryjnie wygrywają sprawy w Strasburgu, gdzie jest 13 tajnych służb uprawnionych do inwigilowania w ramach "walki z terrotyzmem" co on nawet na globusie nie pokaże z grubsza gdzie jest Polska, gdzie ABW jest połączone "stałym łączem" z operatorami GSM a sprawa w sądzie trwa 5 lat jak jest prosta, szansę na odzyskanie ukradzionego niegdyś majatku ma tylko KK, ale za to w dowolnych ilościach. No nie umiem się pochylić nad dramatem pani Zdrojewskiej...

  • mordred

    Oceniono 5 razy 5

    Panu Zdrojewskiemu chyba rozum odebrało. Nie powinien zajmować stanowiska w administracji publicznej, jeżeli nie wie, że startowanie w wyborach z określonej listy to nie prawo obywatelskie. Prawem obywatelskim jest prawo do starowania w wyborach. Koniec i kropka.

  • mecenas_misiura

    Oceniono 5 razy 5

    Niech do PiSu idzie, tam startują całe rodziny, babcia też.

  • queserasera

    Oceniono 5 razy 5

    Żona nie ma ograniczonych praw obywatelskich - gdyby miała, to by wygrała w sądzie dobre odszkodowanie.
    Za to pan Zdrojewski, nepot swej żony, najwyraźniej ma wyborców za ograniczonych... by nie rzec idiotów.

    Tak więc Wrocławiowi gratulujemy Zdrojewskich!

  • arendars

    Oceniono 5 razy 5

    Jakie ograniczone prawo-głosować może.A jak chce startować niech się zapisze do PIS-u.

  • stachu44

    Oceniono 5 razy 5

    Wzruszylem sie do lez. Nawet w Rumunii za komuny tak nie bylo, gdzie Elena byla premierem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX