Żelichowski: Ziobrę - przed Trybunał Stanu, Kaczyńskiego - nie

- Szacunek i pamięć o pani minister Blidzie nie pozwala mi z czystym sumieniem wskazać, że to akurat Jarosław Kaczyński jest winny jej śmierci. Trybunał Stanu powinien się przyjrzeć działaniom ministra Ziobry, ale mam wątpliwości co do prezesa PiS - ocenił szef klubu parlamentarnego PSL Stanisław Żelichowski.
Komisja śledcza badająca okoliczności śmierci Barbary Blidy przyjęła raport końcowy. Janina Paradowska zapytała gościa Poranka Radia TOK FM, dlaczego dystansuje się wobec jego wyników.

- Z jednej strony nie możemy dopuścić do tego, aby każdy następny rząd mógł wykorzystywać w podobny sposób instytucje państwa. Bo posłankę Blidę zaszczuło polskie państwo i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Ale wolałbym - i tak namawiałem Ryszarda Kalisza - żeby praca komisji zakończyła się rok temu. Teraz to wszystko zbiegło się w kampanii wyborczej. Szacunek i pamięć o pani minister Blidzie nie pozwala mi z czystym sumieniem wskazać, że to akurat prezes Kaczyński jest winny - oświadczył szef klubu parlamentarnego PSL.

"Nie trzeba było wyważać drzwi"

- Rozumiem, że próbuje pan teraz wyważyć, że może Ziobro tak, ale Kaczyński nie? - Tak mi się wydaje. Kiedyś ś.p. pan prezydent powiedział, że Ziobro jako minister zachowywał się jak młody niedojrzały człowiek. Jak obserwowałem jego działania, to widziałem że bawił się wolnością Polaków - ocenił Zelichowski i odniósł się do działań przeciwko posłance Blidzie: - Można było podejrzaną zatrzymać w prokuraturze. Nie trzeba było o szóstej rano wyważać drzwi. Trybunał Stanu powinien się przyjrzeć działaniom ministra Ziobry, ale mam wątpliwości co do prezesa Kaczyńskiego - podsumował.

Raport komisji śledczej będzie poddany pod głosowanie w Sejmie. SLD chce też złożyć wniosek o postawienie Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu. W tym celu będzie musiał zebrać 115 podpisów posłów, a następnie wniosek musi poprzeć 3/5 Sejmu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM