Borowski o wyniku SLD: Szokujący. Spadkom winne zamglone przesłanie

- SLD powinno się zaniepokoić tendencją spadkową w sondażach. To szokujący wynik - tak w radiu TOK FM Marek Borowski komentował najnowsze sondaże poparcia dla partii. Według dwóch najnowszych SLD może liczyć jedynie na kilka procent.
Według sondażu TNS OBOP dla "Gazety Wyborczej" PO może liczyć na 31proc. poparcia, PiS na 22 proc.. Rekordowy jest spadek SLD. Partia Napieralskiego, gdyby wybory odbyły się dzisiaj, mogłaby liczyć jedynie na 6 proc. głosów. W innym sondażu chęć głosowania na Sojusz zadeklarowało 9 proc. ankietowanych. - To jest szokujący wynik, chociaż tym razem te procenty odnoszą się do wszystkich, którzy zapowiadają udział w głosowaniu, również do niezdecydowanych, a tych jest prawie 30 proc. Jeśli ta grupa nie zdecyduje się wziąć udziału w wyborach, to te procenty będą wyższe - stwierdził Marek Borowski.



Nie wiadomo, o co Sojuszowi chodzi

Janina Paradowska pytała swojego gościa, czym może być spowodowany taki nagły spadek poparcia. - To jest wynik zupełnie zamglonego przesłania, które z Sojuszu wychodzi. Najpierw była mowa o tym, że szeroko się otwieramy. Potem te osoby, na które się otwieraliśmy, zostały tak potraktowane, że zrezygnowały z kandydowania (chodzi o Wandę Nowicką i Roberta Biedronia - red.). Ten sygnał powoduje pewne zamieszanie. - komentował Borowski. - Jeśli chodzi o kwestie polityki gospodarczej, to właściwie nie bardzo wiadomo, jakie są zamiary. Nie dziwię się, że jakaś część wyborców zaczyna się zastanawiać, czy to jest dobry wybór. - dodał.

Tusk i Kaczyński mają się czym chwalić. A Napieralski?

Polityk komentował również pomysły na tegoroczną kampanię SLD. - Słyszałem o pewnej koncepcji reklamowej, propagandowej na ten okres wyborczy, żeby pójść na pewną konfrontację osobistą. Mniej ma się mówić o założeniach programowych, które są męczące, zawiłe i czasem nie wiemy, co powiedzieć, a skupiać się na tym, że w tych trudnych czasach potrzebny nam jest przywódca. Przekaz ma brzmieć: ,, My mamy takiego przywódcę, a inni się do tego nie nadają". Do takiego prezentowania swojej partii przywódca musi mieć określone wcześniejsze dokonania. Można dyskutować o dokonaniach Tuska czy Kaczyńskiego, ale one były, oni sprawowali te funkcje. W przypadku Napieralskiego wszystko jeszcze przed nim - mówił w Poranku Radia TOK FM Marek Borowski.

Wikiński jak Węgrzyn

W rozmowie z Janiną Paradowską Marek Borowski oceniał również wczorajsze słowa posła Marka Wikińskiego. - Ta wypowiedź dorównuje wypowiedzi posła Węgrzyna. Wikiński komentując decyzję Roberta Biedronia o rezygnacji ze startu w wyborach z list SLD powiedział wczoraj: "Jestem tak taktowny wobec pana Roberta Biedronia, że aż się obawiam, żebym nie stał się obiektem adoracji z jego strony".

DOSTĘP PREMIUM