Wotum nieufności dla Grabarczyka? Schetyna: To czysta polityka

Złożono już wniosek o wotum nieufności dla ministra Grabarczyka? - Fizycznie nie mam tego pisma, chyba że zostało złożone późnym wieczorem. Mam obligacje konstytucyjne, jeśli zostało ono złożone wczoraj to będziemy musieli przedłużyć sierpniowe posiedzenie o jeden dzień - mówił w Poranku Radia TOK FM marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna.
- Jestem zdziwiony, szukam przyczyn. Byłem przy decyzjach ministra Grabarczyka i konwentu, aby doprowadzić kolej do regionalizacji, aby gospodarz połączeń regionalnych był blisko. Problemem było zadłużenie, to było ponad 200 milionów długu. To na pewno utrudniło normalne funkcjonowanie i spółek i przewozów. Uważam, że tam wiele zostało zrobione. Na pewno trzeba stworzyć konstrukcję oddłużenia. Uważam, że to był bardzo dobry krok. W niektórych województwach to bardzo dobrze działa - tak w Radiu TOK FM sytuację na kolei komentował Grzegorz Schetyna.

- Budowanie atmosfery strajkowej, straszenie kolejnym, tym razem dwudniowym strajkiem. Uważam, że to scenariusz, który chce wpisać kwestię przewozów regionalnych w kampanię wyborczą. Złożenie wniosku o odwołanie Grabarczyka to czysta polityka i element kampanii wyborczej - dodał marszałek.

Zdaniem Schetyny to był jeden z wielu protestów przed kampanią wyborczą. - Rozmawialiśmy z premierem i przypominaliśmy sobie, że strajki zawsze towarzyszyły kampanii. Były protesty na ulicach, pod Sejmem. Pamiętam, jak górnicy protestowali w sprawie emerytur górniczych. Wtedy pokazała się słabość ówczesnego rządu i klasa polityczna uległa. Tegoroczna kampania na pewno będzie intensywna - komentował.

Polska w budowie, czyli Polska rozkopana?

- Na pewno wszyscy mają dość Polski rozkopane. Każdy Polak chciałby, aby te projekty, które są prowadzone zostały zakończone. ,, Polska w budowie" to pokazanie procesu transformacji. Uważam, że to hasło ciekawe, bo pokazuje ostatnie lata w przekroju. Porównanie miejsc sprzed czterech, pięciu, siedmiu lat do sytuacji dzisiejszej jest budujące. To wywołuje poczucie zadowolenia i satysfakcji - mówił Grzegorz Schetyna.

Zdaniem marszałka Sejmu trzeba umieć powiedzieć również o tym, czego się nie udało zrobić lub zostanie zakończone w następnej kadencji. - Liczę, że to będzie kampania na koncepcje i argumenty. - komentował.

- Polska demokracja, polityka się zmienia, dojrzewa. Oczywiście, ja nie odbieram kampanii emocji czy opozycji mozliwosci ataku, nawet czasem agresywnego. To jest normalne. Jeśli PO mówi, że Polsce się buduje, to chciałbym również rozmowę o alternatywie do tego planu. Czy można intensywniej, szybciej i jaki jest na to pomysł. Nie możemy zaakceptować, że w kampanii takiej rozmowy nie będzie. Zobowiązania z kampanii zostają na całe cztery lata. - mówił Schetyna.

,,Wyszedł nam potworek prawny"

Wczoraj prezydent Komorowski skomentował ustawę o nasiennictwie z dorzuconym zapisem o GMO jako ,, bubel legislacyjny". - Wstyd, panie marszałku? - pytała swojego gościa Janina Paradowska.

- Wstyd - odpowiedział Schetyna. - Rozmawiałem z prezydentem wczoraj. Sprawdzam, na czym polegają błędy. To jest trudna ustawa, która wywołuje emocje. Projekt w obecnym kształcie odbiega od projektu pierwotnego, ustawa była intensywnie zmieniana w komisji. W wyniku czego wyszedł taki potworek prawny - komentował marszałek.

Przyznał, że nie było zgodności na poziomie rządu i komisji co do tej ustawy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny