Czabański na listach PiS. "Już nie ma powrotu do dziennikarstwa"

Krzysztof Czabański, były prezes Polskiego Radia i były członek Rady Nadzorczej TVP, będzie numerem dwa na liście PiS w Bielsku-Białej - podał portal wPolityce.pl. - Nie ma już powrotu do dziennikarstwa - komentują na antenie TOK FM publicyści Wojciech Mazowiecki i Tomasz Terlikowski, szef Fronda.pl. - Nie zgadzam się - mówi Czabański.
Krzysztof Czabański był prezesem zarządu Polskiego Radia, w czasach rządów PiS. Był też członkiem Rady Nadzorczej TVP. Ostatnio publikował m.in. w "Uważam Rze".

"Nie ma powrotu"

- Nie podoba mi się pomysł, że byli członkowie CBA czy dziennikarze kandydują. Bardzo trudno jest wrócić z polityki do dziennikarstwa, czy urzędu. Przekraczanie tych granic nie jest dobre. Czabański ma już powrotu do dziennikarstwa - mówi Wojciech Mazowiecki, b. dziennikarz "GW" i "Przekroju", szef działu programowego Superstacji.

- To, że dziennikarz zostaje politykiem to mnie nie zaskakuje. Tomek Arabski był dziennikarzem przez wiele lat, był dyrektorem rozgłośni, redaktorem naczelnym "Dziennika Bałtyckiego". Teraz jest urzędnikiem państwowym, politykiem. Senator Person był dziennikarzem - mówi Tomasz Terlikowski. - Nawet premier by mógł powiedzieć, że był dziennikarzem - wtrącił Mazowiecki. (Donald Tusk był kiedyś dziennikarzem tygodnika "Solidarność", pisał też do kaszubskiego miesięcznika "Pomerania").

- Ale te osoby muszą wiedzieć, że wchodząc w politykę, do dziennikarstwa już nie wrócą - zgadza się Terlikowski.

"Dziennikarze nie są bezstronni, ale..."

- Dziennikarze nie są bezstronni, mogą być subiektywni, mieć własne poglądy. Jednak nie mogą być partyjni. Dobry dziennikarz powinien umieć krytykować także partie, które są mu bliskie, gdy na to zasługują. Nawet jeśli ma poczucie, że to może zaszkodzić tym partiom i wpłynąć negatywnie na ich wynik wyborczy - powiedział Tomasz Terlikowski.

Czabański: Nie zgadzam się

Nie ma powrotu? - spytał Czabańskiego portal wPolityce.pl. - Nie zgadzam się z tym poglądem. Publicyści często biorą czynny udział w polityce, np. Adam Michnik i Stanisław Michalkiewicz, którzy przecież byli posłami i działaczami politycznymi. Czy bardzo obecnie czynny publicysta, Waldemar Kuczyński - powiedział Czabański.

Pytany, czy kandydowanie z list PiS nie potwierdza zarzutów o "upolitycznienie" mediów publicznych, jakie pojawiały się za jego rządów, powiedział: - Publicystyka polityczna, a taką uprawiam, zawsze jest formą "politykowania". Jeśli publicysta głosi, to, co myśli, to wszystko jest w porządku. Tak robiłem i tak będę robił dalej. Do PiS-u nie wstępuję, kariery partyjnej nie robię, ani nie mam takiego zamiaru. Chcę jednak pomóc w naprawie polskich mediów, których smutnym symbolem jest wykluczenie z ich głównego nurtu poglądów połowy narodu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM