Łukaszenka proponuje okrągły stół. "Ma poważne problemy gospodarcze"

- To nie oznacza, że nagle Łukaszenka stał się demokratą. Ma po prostu poważne problemy gospodarcze - tak propozycję zorganizowania debat władzy z opozycją w sprawach gospodarczych skomentował Andrzej Poczobut. Obserwatorami okrągłego stołu mają być przedstawiciele UE i Rosji.
- Trudno ocenić intencje Łukaszenki. Ma poważne problemy gospodarcze: bardzo mu zależy na zachodnich kredytach z jednej strony, a z drugiej, żeby opozycja zamiast protestować, została wciągnięta w dialog. Kilkakrotnie w historii Białorusi podejmowano już takie inicjatywy. W 1999 roku też odbył się okrągły stół i władze podjęły cały szereg ustępstw - mówił korespondent "Gazety Wyborczej". Opozycja białoruska uzgadnia wspólne stanowisko, ale bezspornie warunkiem wstępnym rozmów jest uwolnienie wszystkich więźniów politycznych. Chodzi m. in. o trzech byłych kandydatów na prezydenta skazanych na kary pozbawienia wolności za udział w demonstracji po wyborach prezydenckich.

"Zachód był już wielokrotnie okłamywany przez Łukaszenkę"

Andrzej Poczobut ocenia, że głównym adresatem propozycji "okrągłego stołu" jest Zachód, a nie opozycja. - Łukaszence chodzi o zademonstrowanie, że jest gotów do dialogu, żeby otrzymać wsparcie gospodarcze - powiedział korespondent, który reakcje państw zachodnich uważa za bardzo dobre, bo stonowane. Wierzy, że gdy propozycja przyjmie konkretny kształt, przedstawiciele Unii Europejskiej się włączą. - Zachodni politycy byli już wielokrotnie okłamywani przez Łukaszenkę, więc będą bardzo ostrożni. Jednak jeśli nacisk na uwolnienie więźniów politycznych będzie konsekwentny, Łukaszenka ich uwolni. Przymusi go do tego sytuacja gospodarcza - wyrokował Poczobut.

Kryzys na Białorusi się pogłębia

W samym sierpniu ceny mięsa wzrosły trzykrotnie - łącznie o 25 proc. Po podwyżce mięso wieprzowe w półtuszach kosztuje około 15 tysięcy rubli, czyli równowartość 9 złotych. Jednak w mięso sprzedawane w sklepach czy na bazarach jest 2-3-krotnie droższe. Ministerstwo gospodarki Białorusi tłumaczy, że kolejna podwyżka jest związana ze wzrostem cen pasz, koniecznością usunięcia różnic cen mięsa na rynku krajowym i zagranicznym oraz potrzebą zaopatrzenia sklepów.

Między innymi z powodu podwyżek cen tegoroczna inflacja na Białorusi przekroczyła już 50 procent.

Białoruskie media komentują...

Oficjalne media białoruskie na razie nie komentują propozycji prezydenta Aleksandra Łukaszenki zorganizowania "okrągłego" stołu poświęconego poprawie sytuacji w kraju. Gazety na ogół ograniczają się do cytowania wczorajszego przemówienia prezydenta na spotkaniu z udziałem ponad dwóch tysięcy nauczycieli. Niezależny portal internetowy "Nawiny" zwraca natomiast uwagę, że białoruska opozycja jako warunek rozpoczęcia rozmów z władzami stawia wypuszczenie na wolność więźniów politycznych.

Gazeta internetowa "Salidarnaść" cytuje jednego z liderów opozycji Uładzimira Niaklajeua, który powiedział, że "w dialogu powinni uczestniczyć wszyscy, na równych zasadach". Z kolei portal internetowy "Telegraf" przypomina, że "białoruska opozycja wcześniej niejednokrotnie proponowała władzom dialog w celu wspólnego znalezienia wyjścia z kryzysu gospodarczego. Jednak białoruskie władze nie skorzystały z tej propozycji".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM