"Litwa miałaby zmienić ustawę o szkolnictwie? To propozycja zamykania się Polaków w getcie"

- Tusk był pierwszym polskim politykiem, który powiedział otwarcie: Polacy mieszkający na Litwie - musicie uczyć się języka litewskiego! Takich słów nikt dotąd nie wypowiadał - mówił w Radiu TOK FM o wizycie premiera Donalda Tuska na Litwie Eldoradas Butrimas, korespondent litewskiego dziennika "Lietuvos Rytas".
- Litwini szanują Polaków i zazdroszczą, że Polacy mają takich dobrych reżyserów, filmowców, aktorów. Litewska inteligencja uczyła się języka polskiego. I nie jest tak, że Litwini chcą się teraz za coś mścić - mówił w TOK FM Eldoradas Butrimas.

Butrimas odnosił się do zamieszania związanego ze zmianą litewskiej ustawy o oświacie. Zgodnie z jej założeniami od 2013 roku w szkołach litewskich i szkołach mniejszości narodowych egzamin maturalny z języka litewskiego zostanie ujednolicony. Tymczasem program nauczania litewskiego w szkołach litewskich i nielitewskich różni się; w szkołach litewskich zakres literatury litewskiej jest szerszy.

Donald Tusk w niedzielę odbył wizytę na Litwie. Rozmawiał tam m.in. z szefem litewskiego rządu Andriusem Kubiliusem. Premier zapowiedział po spotkaniu powstanie zespołu ds. edukacji, do którego wejdą wiceministrowie oświaty z Polski i Litwy, a także członkowie mniejszości polskiej i litewskiej.

- Oczywiście Litwini wizytę Tuska przyjęli sceptycznie. I można ich zrozumieć, bo przecież ta ustawa była przyjęta w marcu, więc kroki, jakie podjął Tusk, można było wykonać wcześniej. Są podejrzenia, że to wszystko robi się przez zbliżające się w Polsce wybory - mówił Eldoradas Butrimas w TOK FM. - Źródło tego konfliktu tkwi w polskiej mentalności - Polacy tamte rejony określają mianem "kresów", czyli traktują te rejony, jakby ciągle należały do Polski. Część polityków, czerpiących z tradycji przedwojennych, są jednym ze źródeł tego konfliktu. Bo jak myśli się, że "kresy" to ciągle terytorium Polski, to można tam wysłać np. premiera i on wszystko tam załatwi - dodawał.

Zdaniem korespondenta "Lietuvos Rytas" zmiana ustawy o szkolnictwie, gwarantująca możliwość nauki tylko w języku polskim, spowoduje zamykanie się Polaków mieszkających na Litwie tylko we własnym gronie. - To propozycja zamykania się Polaków w getcie - komentuje Eldoradas Butrimas. I dodaje: - Polacy mają problemy z językiem litewskim. Mówienie, że studenci dobrze znają litewski to też nie do końca prawda, bo do tej pory Polacy zdawali łatwiejsze egzaminy.

Według gościa TOK FM obecna ustawa pomoże Polakom nauczyć się języka litewskiego. - Polaków-lekarzy, Polaków-prawników na Litwie jest niewielu, ale za to jest dużo kasjerek, sprzedawców - mówi. Powodem tej dysproporcji zdaniem dziennikarza jest właśnie słaba znajomość języka.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM