Wybory 2011. Rostowski: Kaczyński absolutnie i kompletnie nic nie rozumie

Dla Polski zagrożeniem jest nie tylko kryzys. Zdaniem Jacka Rostowskiego równie niebezpieczny jest powrót PiS-u do władzy. - Nie można bagatelizować tego zagrożenia - mówił minister finansów w TOK FM. Krytykowania przez prezesa PiS działań Rostowskiego świadczy - wg ministra - o tym, że ?Kaczyński absolutnie i kompletnie nic nie rozumie?.
Jacek Rostowskie tłumaczył w Poranku Radia TOK FM, że jego ostre wystąpienie w Parlamencie Europejskim miało zachęcić europejskich polityków "w tej niezwykle niebezpiecznej godzinie" do porzucenia "partykularnych, małych interesów narodowych". Bo - według ministra - waśnie trwanie przy interesach własnych krajów zbliża Europę "do coraz większego niebezpieczeństwa".



- Chciałem podkreślić, jakie byłyby skutki rozpadu strefy euro dla tych silniejszych i bogatszych, np. Niemiec, Holandii, Finlandii. Dla państw, gdzie jest największy opór przeciwko polityce solidarnościowej z resztą Europy. Badania pokazują, że rozpad strefy euro mógłby spowodować spadek PKB Niemiec nawet o ponad 20 proc. - mówił minister.

I zapewnił, że nie chciał straszyć Polaków. - Jako prezydencja mamy obowiązek mówić o rzeczach, o których inni może boją się mówić. I to zrobiłem - zapewniał Rostowski.

Uwaga! Rząd PiS to zagrożenie

Przemówienie szefa resortu finansów wywołało ostrą reakcję w Polsce. W obronie Jacka Rostowskiego stanęli tylko politycy Platformy z premierem na czele. A przecież już wcześniej przecież na głowę ministra leciały gromy.

Gość Poranka Radia TOK FM nie kryje, co myśli o swoich krytykach. A szczególnie politykach PiS i prezesie tej partii. - Jeśli po 1,5 roku kryzysu w Europie, który jest teraz silniejszy niż kiedykolwiek, Jarosław Kaczyński mówi, że ja przesadzam, to znaczy: on absolutnie i kompletnie nic nie rozumie. Nic nie rozumie o świecie, o Europie i o tym, co jest najważniejsze dla Polski także z punktu widzenia tego, co dla PiS jest bardzo ważne - bezpieczeństwa. W jakiej pozycji byłaby Polska wobec Rosji, gdyby rozpadła się Unia Europejska? - pytał retorycznie Rostowski.

Trzy tygodnie przed wyborami wniosek z tej krytyki jest dla ministra oczywisty: PiS "kompletnie i totalnie nie nadaje się do rządzenia".

Minister walczy o mandat posła z listy PO w Warszawie. Jak zapewnił, nie boi się, że wyborcy na niego nie zagłosują. - Myślę, że Polacy są poważni - mówił. I według Jacka Rostowskiego nie przestraszą się, kiedy usłyszą prawdę: - Że z jednej strony sytuacja jest trudna, ale Polska wchodzi w ten okres z bardzo silną gospodarką, ze względu na to, co zrobiliśmy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM