"On do nich na TY, oni do niego na PAN", czyli jak polityk ma rozmawiać z młodymi

- Z osiemnastolatkami trzeba nawiązać relację, z 22-latkami - dialog - twierdzi dr Olgierd Annusewicz, specjalista od marketingu politycznego. Inaczej rozmawia się z osobami, które głosują po raz pierwszy, a inaczej z ludźmi u progu kariery zawodowej - dodaje. Czy Jarosław "Jazzy" Kaczyński trafi z przekazem do młodych?
Młodzi ludzie coraz częściej chcą głosować na Prawo i Sprawiedliwość - głosiły analizy ostatnich sondaży. Media zaczęły dopytywać, czemu PO traci poparcie w tej grupie, jednocześnie oceniając: dzisiejsze 18-latki nie boją się już partii Jarosława Kaczyńskiego , gdyż... nie pamiętają rządów tego ugrupowania.

Zapytaliśmy dr. Olgierda Annusewicza, specjalistę od marketingu politycznego, o to, z czym partie powinny startować do tych "młodych" - 18- i dwudziestokilkolatków? - Przede wszystkim polityk powinien tłumaczyć osiemnastolatkowi, czemu on w ogóle powinien wziąć udział w wyborach - twierdzi ekspert. - Ten przekaz powinien pokazywać polityka, jako osobę, która zna, rozumie oraz docenia wagę problemów i życia młodych ludzi - dodaje. - Inaczej jest z osobami w wieku np. 22 lat.

Tusk nie został prezydentem, ale "prezydentem nastolatków"

- W 2005 roku Donald Tusk prowadził kampanię właśnie skierowaną do ludzi młodych - przypomina Annusewicz. - Ja się śmiałem, że w tamtych przegranych dla niego wyborach, Donald Tusk został prezydentem polskich nastolatków. Dwa lata później te nastolatki, kiedy ukończyły 18 lat, pomogły Tuskowi wygrać wybory parlamentarne.

Zdaniem specjalisty rozmawiając z osiemnastolatkami politycy powinni skupiać się na skracaniu dystansu i bezpośredniości . Wszelkie słowa ekspresywne i kolokwializmy są w takiej agitacji wskazane. - Ci młodzi ludzie są wychowywani na przekazie płynącym z amerykańskich wzorców kulturowych. Polityk, który będzie potrafił pokazać, że się w tym orientuje, ale jednocześnie nie jest zbyt nachalny - nie przebiera się w krótkie spodenki i nie udaje nastolatka - jest dla nich dobrym kandydatem - twierdzi.

Stąd może i słynna wypowiedź Donalda Tuska o wykręcaniu się Kaczyńskiego z debat: jak się człowiek umawia na solo, to staje i nie udaje, że mama woła na kolację. A PiS nagle miało stać się "cool i jazzy".

Zdaniem rozmówcy TOK FM modelem wzorcowym relacji polityka z osobami głosującymi po raz pierwszy jest partnerstwo . - Kandydat ma pokazać: jestem starszym kolegą, nie będziemy mówić do siebie na "ty", ale ja was rozumiem. Czyli: polityk do nich mówi per "wy", a oni do polityka per "pan". Tu chodzi o relację, gdzie partner jest blisko, ale nie za blisko - podkreśla ekspert.

18 - relacja, 22 - oferta

Inaczej jednak trzeba rozmawiać z osobami w wieku 18 lat, a inaczej z osobami u progu kariery zawodowej. - Ludzie po 20 roku życia to już osoby, które albo ukończyły jakąś szkołę zawodową i zaczynają pracować, albo rozwijają się już zawodowo w czasie studiów, albo zakładają rodziny. I tutaj konieczna jest już pewna narracja - podkreśla Annusewicz. Jego zdaniem, tak jak w kontaktach z 18-latkami polityk powinien nawiązywać i skupiać się na relacji z nimi, tak kontakt z osobami w wieku 20-30 lat muszą oprzeć się na konkretnej ofercie.

- W przypadku 22-latków, mają oni najczęściej wielkie ambicje i zderzają się właśnie ze ścianą rzeczywistości, nie potrafią zrealizować tych ambicji. Polityk musi więc nie tylko pokazać, że ich rozumie, lecz że ma też jasny program, który im pomoże. Musi przy tym być wiarygodny, bo np. obietnica darmowego mieszkania jest nierealna i ta grupa już potrafi to rozpoznać - dodaje doktor.

Zaznacza jednak, że grupa osób w wieku 21-28 lat, czyli "wchodzących w dorosłe życie", ma dokładnie te same problemy. - Cały mechanizm jest taki sam - polityk musi pokazać, że potrafi obejść ścianę, którą napotyka młody człowiek .

Tusk nie stracił elektoratu, elektorat dojrzał

- Ci, którzy w 2007 roku pomogli Tuskowi wygrać wybory, prawdopodobnie nadal popierają premiera - uważa specjalista. I uzasadnia: - Choćby dlatego, że wiele osób lubi myśleć, że dobrze zagłosowali.

Według rozmówcy TOK FM poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości wśród dzisiejszych 18-latków może się wiązać z zainteresowaniem młodzieży myślą... lewicową . A taką ofertę - pomocy startu w dorosłe życie - obiecuje zdaniem Annusewicza partia Jarosława Kaczyńskiego.

DOSTĘP PREMIUM