Egzamin z parytetów partie zdały na trójkę z plusem. Kobiety upchnięte na dołach list

Partie polityczne sprostały zadaniu i zgodnie z nowym kodeksem wyborczym zagwarantowały kobietom na swoich listach nawet więcej miejsc niż musiały, bo zamiast 35 proc. - 42. Jednak wiele z nich jest na miejscach, z których nie mają szans na mandat. Listy otwiera tylko 21 proc. kandydatek.
Według badań Instytutu Spraw Publicznych parytet, czyli równowagę pomiędzy płciami ugrupowania uzyskały dopiero od 14 miejsca - wyjaśnia dr Jarosław Zbieranek z ISP: - Pierwsze miejsca, na które według wszystkich niemal badań najchętniej głosują Polacy, okupują mężczyźni.

Zepchnięte kobiety? "To było wiadome"

Jednak jeśli chodzi o tzw. miejsce biorące (uważa się za nie tyle najwyższych miejsc na liście, ile mandatów w danym okręgu zdobyła partia w poprzednich wyborach), najwięcej kobiet wystawiła PO - 38 proc. PiS na miejscach biorących ma 25 proc. kobiet, SLD - 23 proc. najmniej, tylko 16 proc. - PSL.

- Taki fortel, zastosowany przez partie polityczne był do przewidzenia - przyznaje prof. Małgorzata Fuszara, socjolog: - Przed tym nas wszyscy przestrzegali i my o tym doskonale wiemy, tzn. te osoby, które się o ustawę parytetową ubiegały, że bez naprzemienności na listach taki mechanizm może zadziałać, że kobiety będą spychane na miejsca niższe i mniej atrakcyjne . Dlatego wszystkim partiom za rozwiązania przyjęte na listach wystawia trójkę z plusem.

Mało równości w Sojuszu. "Smutne"

Co ciekawe kobiety stanowią prawie połowę kandydatów Polskiej Partii Pracy , a spośród partii znajdujących się obecnie w parlamencie najwięcej kandydatek wystawiło SLD. Ale dało kobietom najmniej tzw. "jedynek". - I to dziwi - dodaje prof. Fuszara: - SLD to partia odwołująca się do wartości lewicowych, która w swój statut ma wpisany tzw. program równościowy dzięki działaczkom, które już wiele lat temu były obecne na scenie politycznej, a sam tego nie przestrzega. I to jest smutne - dodaje.

Najwięcej kobiet na pierwszych miejscach jest na listach PO (14 z 41 okręgów). PiS zagwarantowało kobietom 10 pierwszych miejsc na zarejestrowanych listach wyborczych, a najmniej - po sześć jedynek - jest na listach PSL i SLD.

Platforma jest także jedyną spośród partii znajdujących się obecnie w parlamencie, która we wszystkich okręgach wystawiła kobietę w pierwszej trójce.

Mało kobiet do Senatu

Jeśli chodzi o wybory do Senatu - znacznie mniej kobiet ubiega się o ten mandat, panie stanowią 13,8 proc. wszystkich kandydatów (cztery lata temu było ich 12,2 proc.).

Wśród czterech największych partii najwięcej kandydatek wystawiło SLD - 20 proc. Na drugim miejscu plasuje się PO z 14 proc. kandydatek do Senatu, za nią PiS (13 proc.). Najmniej kandydatek do Senatu wystawiło PSL - jedynie 7 proc.

W sumie - najwięcej kobiet startuje w Płocku i w Rybniku (48 proc.) a najmniej - w okręgach: rzeszowskim, konińskim czy wrocławskim.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Egzamin z parytetów partie zdały na trójkę z plusem. Kobiety upchnięte na dołach list
Zaloguj się
  • j4s4

    Oceniono 2 razy 2

    .. policzcie proszę kobiety za kierownicami samochodów... dużo ich, prawda? A będzie jeszcze więcej, a wiecie dlaczego, bo w ustawach o ruchu drogowym nie ma kwot czy parytetów... płciozależnych! Czy słyszycie ten rechot?

  • kcramsib

    Oceniono 1 raz 1

    A nie przyszło do głowy, że panie się do polityki po prostu nie pchają? A część tych co się pcha to takie Ługowskie które, poza urodą, wiele sobą nie reprezentują? Promowanie kobiet tylko dlatego, że są kobietami wcale równouprawnienia w Polsce nie wprowadzi - no chyba, że ktoś chce, by w sejmie zasiadało po 10 takich Hojarskich, Sobeckich czy innych Gucwińskich wybranych tylko dzięki temu, że są kobietami.

  • sakoveba

    0

    W partii Palikota parytety są przestrzegane bezwzględnie.

    Na WSZYSTKICH listach jest: K M K M K M K M.

    GW nie raczyła wspomnieć o tym ani słowem.

  • mercurossaurus

    0

    Zgoda. Mężczyźni wypiją razem wódkę i tak się dogadują, załatwiają w ten sposób sprawy. A jak to robią kobiety?

    Z moich doświadczeń. Kobieta z inną kobietą rywalizuje. Jeśli jedna zagraża zawodowo drugiej, zwykle ta pierwsza ją niszczy. Kobiety zatrudniają kobiety, tylko jeśli nie stanowią one dla nich zagrożenia. Jeśli współpracują razem to tylko do czasu jak jedna z nich osiągnie sukces. Potem jest już tylko rywalizacja. Dlaczego kobiety nie głosują na siebie? Myślę, że odpowiedź siedzi gdzieś w ich psychice.

  • erstaunen

    0

    Dlaczego zezwala się komitetom na tworzenie list z czterdziestoma nazwiskami w okręgu, w którym wybiera się 12 posłów?

  • trans.sib

    Oceniono 4 razy 0

    A kto by tam na baby głosowal...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX