Konarzewski w TOK FM: Literaturę piękną w szkole zabija się tępym nożem

- Jeśli uczniowie mylą zabory z okupacją, to znak tego, że może inaczej trzeba uczyć historii. Jeśli uczniowie nie czytają lektur, to może należy wybierać inne. Literaturę piękną w szkole zabija się tępym nożem - mówił Krzysztof Konarzewski, były szef CKE.
Prof. Krzysztof Konarzewski, psycholog społeczny, były przewodniczący Centralnej Komisji Egzaminacyjnej był gościem Poranka TOK FM. - W kształceniu nauczycieli nic się nie dzieje od lat 90-tych. Ludzie robią w czasie studiów kurs nauczycielski, bo to się zawsze może przydać. - Jak się nie uda matematykowi iść do banku, to pójdzie uczyć do szkoły. To wielkie nieszczęście - mówił Konarzewski. - Każda szkoła wyższa organizuje kurs na nauczyciela. Nikt tego nie kontroluje - jakaś pani układa program szkolenia. Urząd oświaty mógłby mieć kontrakt z rektorami uczelni wyższych na organizowanie takich kursów i miałby jakąś kontrolę nad tym, co się tam dzieje - tłumaczył Konarzewski. Nazwał to "zamawianiem nauczycieli".

Zdaniem byłego szefa CKE pragmatyka zawodowa jest ważniejsza. - W Polsce stworzyliśmy układ zbiorowy dla nauczycieli z formie ustawy. Nauczyciel jest nieusuwalny. Jak już się dostanie do zawodu, to się nie da go zwolnić. Bezrobocie rośnie wśród młodych nauczycieli, którzy nie mogą dostać się do szkół, bo starsi są "zasiedzeni" - mówił gość Poranka TOK FM. - Nie ma ruchu ku profesjonalizacji zawodu, ku rynkowi, który wybrałby lepszych nauczycieli od gorszych - dodał.



Jego zdaniem to, że uczniowie mylą zabory z okupacją, to znak tego, że może inaczej trzeba uczyć historii. Jeśli uczniowie nie czytają lektur, to może należy wybierać inne. Literaturę piękną w szkole zabija się tępym nożem.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (65)
Konarzewski w TOK FM: Literaturę piękną w szkole zabija się tępym nożem
Zaloguj się
  • otijom

    Oceniono 8 razy 8

    Zacofanie + amerykanizacja

    trująca mieszanka w polskich szkołach.

    Ale pamiętajmy, że wśród nauczycieli są też wybitni pedagodzy, jest sporo dobrych i solidnych.

    Literaturę w szkole zabija szczególnie nowa matura, amerykańskie schematy.

    Uczeń literaturę musi traktować zadaniowo, żeby dobrze zdać maturę. Kompletny absurd i zaprzeczenie duchowi kultury europejskiej, który kształtował ten kontynent od 2500 lat, czyli od czasu Greków.

  • wieza_babel1

    Oceniono 7 razy 7

    HALLoween w oświacie trwa w najlepsze - jeszcze mniej godzin historii, jeszcze mniej godzin geografii itp.
    Niedługo program liceum das się przerobić w 1 rok. I co, może powiecie, że nauczyciele sami polikwidowali sobie te godziny?
    Idioci wybierają idiotów, którzy nimi potem rządzą. Taka jest prawda o tym społeczeństwie. Ale tego pan profesor nie powie, bo by się za bardzo naraził. Lepiej pojechać po nauczycielach.

  • kerkopithekion

    Oceniono 6 razy 6

    smutne to, ale w szkole zabija się tępym nożem też i wiele innych rzeczy
    typowa szkoła zabija chęć poznawania świata
    taka jest ponura prawda

  • metropolitanmuseum90

    Oceniono 6 razy 6

    nauczyciele zawsze byli rozni. od wielbionych, doskonalych, madrych, ktorzy naprawde ksztaltowali nasze wybory i zycie, po leniow i slabeuszy nienadajacych sie do pracy z ludzmi. a jednak dzisiaj szkola "zglupiala" i nie jest to wina nauczycieli. 30% na latwej maturze zalicza? to po kiego sie uczyc? stopien "mierny"? co to w ogole jest? podreczniki, ktore ucza zaliczania konkretnego testu z jezyka obcego, ale juz nie tego jezyka obcego? facebook zamiast pasjonujacej, madrej lektury w domu? ktos jeszcze pamieta slowo "dyscyplina"? na poczatek niech moze rodzice zadbaja, zeby malemu dziecku ksiazka sie dobrze kojarzyla. moze zamiast iphona lepiej kupic siedmiolatkowi ksiazki? oderwac choc na chwile od gier komputerowych? nauczyc nieco szacunku i dla ludzi i nauki i dla siebie?

  • bioder65

    Oceniono 8 razy 6

    A może tak rodzice wezmą się za swoje pociechy i przypilnują trochę co robią.Ale najlepiej zalać mordę i poleżec przed telewizorem ,a o dziecko niech się szkoła martwi

  • vbn53

    Oceniono 9 razy 5

    Teraz wszyscy robią podyplomówki. Efekt? Katechetka po kilkudziesięciu godzinach na uczelni "uczy" historii. Księża masowo robią etykę albo edukację dla bezpieczeństwa żeby cały etacik był. Polonistykę można ukończyć w 3 semestry i można z powodzeniem uczyć. Niestety młody nauczyciel w szkole jest absolutnie nieobecny bo stare prukwy ciągle siedzą!

  • gandalph

    Oceniono 4 razy 4

    W szkole "zabija się tępym nożem" również matematykę, fizykę, chemię, biologię, geografię, wf, plastykę, muzykę... Czy jeszcze coś zostało? Ach, zapomniałbym o religii. Tę też zabija się!

  • kosinusik

    Oceniono 6 razy 4

    Nauczyciele sie po prostu boooja! Ich posady zaleza od biskupa,proboszcza i opinii katechety, terror trwa!
    Dodac do tego "mafie odrecznikowa" i mafie programowa i mamy skutki!

  • medrek_forumowy

    Oceniono 4 razy 4

    Ludzie mocno przeceniają role edukacji instytucjonalnej, niestety ja zrozumiałem to za późno.
    A co do autorytetu nauczyciela to kiedy go miał? Zapomniał wół jak cięciem był. Gombrowicza nie czytaliście. Belfer to belfer, może być fajniejszy lub mniej fajny, albo zupełnie nie fajny, ale zawsze to "druga strona barykady". Nie ma co histeryzować. Choć histeria to ważne słowo dla stacji rozrywkowych w stylu infotainment.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX