Lekarze po powrocie z Libii: Wielu było ciężko rannych, naprawdę ciężko. Nie byliśmy na to przygotowani

Z Libii wczoraj wieczorem wróciła do kraju ekipa Polskiej Misji Medycznej. Pomagała w szpitalu w Misracie, w leczeniu rannych po powstaniu przeciwko Kaddafiemu. - To nie była łatwa misja- przyznaje w rozmowie z TOK FM Jacek Kopacz, lekarz wspierający na miejscu zespół chirurgów.


Polscy medycy, lekarz i pięć pielęgniarek, na misji w Libii byli cztery tygodnie - mówi Ewa Wiewiórka z MSZ. - W Polsce nie spotykało się rannych z postrzałami ranami po działaniach wojennych - przyznają. - Pierwszy dzień oblężenia Syrty: wielu rannych, wielu wymagało operacji, wielu umarło. Docierało nawet 200 18-20-letnich mężczyzn. Cywilów poranionych przez najemników Kaddafiego. Nie byliśmy do końca przygotowani - dodaje jeden z lekarzy.



- Pracowałem z chirurgami, który zajmował się leczeniem całego poranionego wojska z Syrty, które przyjeżdżało z frontu, z pola walki, ale też ludności cywilnej. To ludzie ciężko poszkodowani, ciężko - dodaje.

Polska Misja Medyczna została uruchomiona w ramach pomocy jaką zaproponował Libii polski MSZ.

DOSTĘP PREMIUM