Hypki: ''Chapeau bas. Doskonała robota''. Co robił pilot krok po kroku?

Mamy nowego bohatera? - Na pewno. Żeby opanować tak krytyczną sytuację, trzeba być niezwykłym człowiekiem. Jedną z najtrudniejszych rzeczy jest opanowanie togo, co działo się na pokładzie. By nie wybuchła panika - mówi w rozmowie z TOK FM Tomasz Hypki, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa. - Tu wszystko zostało wykonane doskonale. Chapeau bas - dodaje.
Wieża: Brak podwozia [SŁUCHAJ ROZMOWY Z WIEŻĄ]

Co w takiej krytycznej sytuacji robi pilot?

1. Nie może dopuścić do paniki. - Dowódca musi opanować to, co dzieje się na pokładzie. Trzeba mieć znakomite umiejętności, by na pokładzie nie wybuchła panika. Żeby załoga potrafiła tak rozmawiać z pasażerami, by nie doprowadzić do sytuacji krytycznych - mówi Tomasz Hypki. Jak dodaje, to w niektórych sytuacjach może okazać się najważniejsze.

2. Przygotowanie samolotu - Później trzeba przygotować technicznie samolot, sprawdzić czy rzeczywiście podwozia nie da się wysunąć. Następnie trzeba zrzucić lub wypalić paliwo i sprawdzić systemy które działają - mówi Hypki. - Z konferencji LOT dowiedzieliśmy się, że ta awaria była znacznie bardziej poważna niż się pierwotnie wydawało. Dotyczyła nie tylko podwozia, ale centralnego systemu hydraulicznego, który odpowiada za funkcjonowanie prawie całego samolotu - dodaje.

3. Zetknięcie z ziemią - No i na końcu ostateczna próba, czyli zetknięcie z ziemią. Ono musi odbyć się w odpowiedni sposób - musi być utrzymana jak najmniejsza prędkość opadania i mała prędkość pozioma, żeby samolot miał jak najmniejszą energię - tłumaczy Hypki.

- Po zetknięciu z ziemią załoga już nie ma wiele do zrobienia. Decydujący jest więc moment zetknięcia z ziemią i to, co się zrobi tuż przed tym. To zostało zrobione znakomicie. No cóż, chapeau bas - dodaje.

Jak podkreśla ekspert pilot wykazał się doskonałymi umiejętnościami. Jednak to nie wszystko. Widać, że w tym, przypadku doskonale zadziałały wszystkie procedury. - Pamiętamy, co mówiliśmy po serii katastrof wojskowych. Tam nie przestrzegano podstawowych procedur. Niestety w polskim wojsku często nie rozumie się, że umiejętności to nie wszystko, są także procedury lotnicze. W lotnictwie cywilnym doskonale przestrzega się procedur. W tej krytycznej sytuacji one doskonale zadziałały - dodał.

DOSTĘP PREMIUM