Kwiatkowski w TOK FM: Rzucam pomysł. A może warunkowe pozwolenia na manifestacje?

- Bałbym się deklaracji, że dowolnemu środowisku będziemy zakazywać zgromadzeń. - mówił Krzysztof Kwiatkowski w TOK FM. Zdaniem ministra sprawiedliwości obowiązkiem władzy publicznej jest zrobienie wszystkiego, aby te zgromadzenia nie doprowadziły do konfrontacji fizycznej.


Po piątkowych wydarzeniach Prezydent Komorowski oznajmił, że należy zmienić prawo dotyczące zgromadzeń, Kancelaria Prezydenta przygotowuje nowe uregulowania w tym zakresie.

Koziej w TOK FM: można demonstrować swoje poglądy, tylko niby czemu anonimowo

Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski ma inny pomysł na zminimalizowanie zagrożenia. - Wydawanie zgody warunkowej mogłoby pomóc uniknąć takich sytuacji, jaka miała miejsce w ostatni piątek. Jeśli doszłoby do zgłoszenia więcej niż jednego zgromadzenia w tym samym miejscu i czasie to organ gminy wydawałby zgodę na takie zgromadzenie, ale warunkowo. Organ zobowiązałby organizatora do zmiany czasu i miejsca demonstracji, szczególnie w takich sytuacjach, kiedy może dojść do dwóch demonstracji, których z góry wiemy, że są w jakichś sposób zantagonizowane i ich uczestnicy mogą doprowadzić do konfrontacji fizycznej.

Zdaniem Dominiki Wielowieyskiej, jeśli uczestnicy takich manifestacji będą chcieli doprowadzić do konfrontacji to tego typu rozwiązanie ich nie powstrzyma. - Oczywiście. Jednak, jeśli organizator nie wyrazi zgody na zmianę miejsca lub czasu to może to stanowić podstawę do odmowy wydania zgody na takie zgromadzenie. To bardzo czytelna przesłanka, takie rozwiązanie z punktu widzenia decyzji, którą wydaje organ gminy, prezydent, wójt czy burmistrz mogłoby się obronić przed sądem - komentował minister sprawiedliwości.

DOSTĘP PREMIUM