Już rok nie palimy w miejscach publicznych. "Jest coraz lepiej"

- Na około 80 tys. obiektów użyteczności publicznej, od początku roku tylko w 204 złamano przepisy ustawy antynikotynowej - zapewnił na antenie TOK FM rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar. Dziś mija rok, od kiedy przepisy ustawy weszły w życie.
- Wiedza o nowych przepisach jest dość powszechna. Ci, którzy ich nie przestrzegają, robią to z pewnością świadomie. W tym roku stwierdziliśmy łamanie tego zakazu w 204 przypadkach. Mandaty w znacznej części biorą się z zażaleń pracowników danego zakładu pracy, rzadziej klientów - mówił Jan Bondar w Komentarzach Radia TOK FM.

W listopadzie 2010 roku nie wróżono dobrze nowym przepisom. Wpływu ustawy antynikotynowej na biznes obawiali się najbardziej restauratorzy. Debatowano o tym, gdzie kończy, a gdzie zaczyna się przystanek komunikacji publicznej, a opozycja zastanawiała się, czy nie zaskarżyć ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

W końcu ustalono, że całkowicie zakazane będzie palenie w restauracjach i pubach składających się tylko z jednego pomieszczenia. Za to w lokalach, gdzie są co najmniej dwie izby konsumpcyjne będą mogły powstawać miejsca dla palaczy. Jedna z nich - szczelnie zamykana i wentylowana - będzie służyć właśnie jako palarnia.

- Dziś w różnych obiektach użyteczności publicznej jest ok. 1500 palarni legalnych. Z miesiąca na miesiąc przestrzega się ustawy coraz lepiej. Świadczą o tym badania opinii społecznej. Ok. 30 proc. niepalących potwierdziło, że jest duża poprawa w obiektach sportowych i gastronomicznych - mówił urzędnik Sanepidu, podkreślając dobra współpracę właścicieli lokali z urzędnikami. - Na początku roku wielu restauratorów zwracało się o wydanie opinii. - czy poprawić wentylację, drzwi etc. Wiekszość zrobiła, co mogła. Ale trzeba pamiętać, że w lokalach gastronomicznych właściciel nie do końca panuje nad klientem. Nie można karać właściciela lokalu, w którym klient pali mimo zakazu - tłumaczył Jan Bondar.



Czy po wprowadzenia ustawy antynikotynowej jest lepiej?

DOSTĘP PREMIUM