Gronkiewicz-Waltz w TOK FM: Rostowski nie przesadzał mówiąc, że może być z tego wojna

- Dziwię się beztrosce, z jaką przedstawiciele opozycji, zwłaszcza PiS mówią, że nic się nie stanie, jeśli strefa euro się rozpadnie - mówiła w Poranku Radia TOK FM Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i wiceprzewodnicząca PO. - Ja się pytam z jakiego powodu była I i II wojna światowa? Przecież najpierw to były wojny handlowe - podkreślała była prezes NBP i b. przewodnicząca RPP.
Janina Paradowska pytała Hannę Gronkiewicz-Waltz jako ekonomistka z dużym doświadczeniem sądzi o kryzysie w strefie euro. - Musi być większa integracja fiskalna w zakresie budżetu. Jeżeli jest wspólna polityka pieniężna, to musi być ścisła koordynacja gospodarcza, a ona nie wypaliła - odpowiadała prezydent Warszawy.

I dodała: - Przykładu nie dały matka i ojciec, czyli Francja i Niemcy, które w 2003r. obeszły pewne ustalenia.

Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że integracja jest konieczna. - Ten kryzys to wymusi: albo strefa euro się rozpadnie i wtedy będzie to bardzo niedobre - mówiła. - Może się rozpaść? - pytała Janina Paradowska. - I kraje bogatsze i kraje biedniejsze zdają sobie sprawę, że byłby to dla nich straszny dramat - zapewniała była wiceprzewodnicząca PO.

I dziwiła się, przedstawicielom opozycji, którzy z beztroską mówią, że nic się nie stanie, jeśli strefa euro się rozpadnie. - Ja się pytam z jakiego powodu była I i II Wojna Światowa? Przecież to były najpierw wojny handlowe, konkurencyjne, dewaluacja, która doprowadziła do strasznego bezrobocia i międzywojenny kryzys gospodarczy - przypominała Gronkiewicz-Waltz. I podkreślała: - Dzięki coraz większej ścisłej integracji w okresie powojennym, żyjemy 70 lat w pokoju. Minister Rostowski nie przesadzał mówiąc, że może być z tego jakaś wojna - stwierdziła.

"Większa integracje jest potrzebna, jeśli chcemy, żeby nasze dzieci i wnuki żyły w pokoju"

- Na szczęście Radosław Sikorski powiedział to, o czym wszyscy myślą, ale część polityków wstydzi się mówić, bo może to być niepopularne - mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz w TOK FM. I wyjaśniała: - Potrzebna jest większa integracja i nie ma to nic wspólnego z federalizmem. Jeśli ktoś mówi o federalizmie, musi pamiętać, że w Stanach Zjednoczonych zanim doszli do wniosku, że im lepiej wspólnie, to była okrutna wojna - powiedziała.

- Jeżeli chcemy, żeby nasze dzieci i wnuki żyły w pokoju, to wybrane zagadnienia, nie tożsamościowe, nie kulturowe, nie dotyczące etyki i moralności, tylko dotyczące gospodarki, muszą być silnie zintegrowane - przekonywała Gronkiewicz-Watz. I dodała: - Inaczej strefa euro się rozpadnie.

Prezydent Warszawy podkreślała, że cieszy się, że minister Sikorski powiedział to, co powinno być powiedziane już wcześniej. - Dobrze, że powiedział to w Berlinie, bo było lepiej usłyszane na całym świecie. Powiedział na forum zewnętrznym i zostało to usłyszane i u nas i na drugim kontynencie - mówiła w Poranku TOK FM Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM