Ministerstwo Sportu: Jutro wysyłamy kontrolę do PZPN

- Możemy sprawdzać zgodność działań organów w związku ze statutem oraz wykorzystanie środków budżetowych przekazanych przez ministerstwo. Jutro w PZPN pojawi się kontrola - zapowiada w rozmowie z reporterem TOK FM Ryszard Stachurski, wiceminister sportu. Tłumaczy, że na razie ustanowienie kuratora w Polskim Związku Piłki Nożnej jest niemożliwe, nie ma bowiem dowodów na łamanie prawa.


- Skontrolujemy to, na co pozwala nam prawo - mówi TOK FM Ryszard Stachurski, wiceminister sportu, który zapowiada rozpoczęcie kontroli w Związku. Jego zdaniem ministerstwo ma ograniczone pole działania, ale może sprawdzić m.in. status PZPN oraz wydawanie tej części budżetu PZPN, która pochodzi z budżetu państwa. Dziś Lato spotkał się z członkami sejmowej Komisji Sportu. Ale po godzinnej rozmowie opuścił spotkanie. Leciał dziś do Kijowa na losowanie grup Euro 2012. Nie będzie go więc w kraju, kiedy do PZPN wkroczą ministerialni kontrolerzy.

Prawo i Sprawiedliwość chciało, by minister Joanna Mucha już teraz wystąpiła do sądu o ustanowienie kuratora w Związku Piłkarskim. To (na razie) jest niemożliwe. - Kurator w PZPN zacznie działać tylko wtedy, jeśli pojawią się dowody na łamanie prawa. W innym wypadku nie ma sensu składać do sądu wniosku w tej sprawie - mówi Stachurski.

PZPN jest na cenzurowanym od minionego piątku, kiedy ujawniono dwuznaczne nagrania rozmów Grzegorza Laty i Zbigniewa Kręciny. Sprawą nagrań zajmuje się już CBA, po tym jak przekazała je mu minister sportu Joanna Mucha. W wyniku medialnego zamieszania i podejrzeń o korupcję Zdzisław Kręcina stracił wczoraj stanowisko sekretarza generalnego PZPN.

DOSTĘP PREMIUM