"Jeśli prawa, to i obowiązki" - Kozłowska-Rajewicz o związkach partnerskich

- Zyskiem państwa z istnienia wspólnych gospodarstw domowych jest wzajemna opieka partnerów. Nie tylko kiedy się kochają, ale także jakiś czas po rozstaniu - mówiła w Komentarza Radia TOK FM Agnieszka Kozłowska Rajewicz.
Anna Laszuk: Pani minister do spraw równego traktowania... No właśnie. Równego traktowania kogo? Minister Radziszewska szczególnie zajmowała się niepełnosprawnymi i dziećmi, Arłukowicz miał zajmować się biednymi. Każdy miał swojego konika. A Pani?

Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania: To ustawa definiuje, co pełnomocnik ma robić. Każda grupa, która czuje się dyskryminowana może zwrócić się do rzecznika, a on powinien wysłuchać. Dla mnie szczególnie ważny jest dla mnie problem równości kobiet i mężczyzn. Wierzę jednak, że uda mi się nie zaniedbać pozostałych.



Co dalej ze związkami partnerskimi?

Jest ustawa przygotowywana we współpracy przez obie partie lewicowe. Mam nadzieję, że będzie lepsza ten projekt, który trafił do Sejmu w wakacje. Rodziny maja bardzo obfite prawo, które jest zawarte w kilku dużych aktach prawnych. A tutaj pojawiła się malutka ustawa, która czerpała "trochę stąd, trochę stąd". Wśród prawników wzbudziło to pytania o kolizje z kodeksem rodzinnym.

Drugim mankamentem był brak wyliczeń kosztów dla budżetu. W projekcie zapisano wspólne opodatkowanie, pewne ulgi przy sprawach spadkowych. Jeżeli padają propozycje, które mają konsekwencje finansowe dla budżetu państwa, to istnieje formalny obowiązek załączyć wyliczenie ile będzie to kosztowało budżet. W poprzednim projekcie ustawy tego nie było.

Dodatkowo, jeżeli proponuje się pewne przywileje, które są analogiczne do istniejących w związku małżeńskim, to powinny się pojawić również obowiązki. Nie może być tak, że pojawia się efekt finansowy, a potem na świstku papieru załatwia rozstanie nie pozostawiając żadnej wzajemnej odpowiedzialności względem partnerów. Państwo powinno wspierać różnego rodzaju związki, ale musi mieć z tego korzyści. Zyskiem państwa z istnienia wspólnych gospodarstw domowych jest wzajemna opieka partnerów. Nie tylko kiedy się kochają, ale także jakiś czas po rozstaniu. Sądzę, że w tej ustawie warto zaproponować rozwiązania symetryczne

Zna Pani inicjatywę "Tak dla kobiet"?

Tak, choć nie jestem zwolenniczką liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Natomiast zdaję sobie sprawę., że prawo zbyt restrykcyjne działa odwrotnie od zamierzeń. W pierwszej kolejności mamy ten historyczny kompromis, który ma już długą historię. Problem, z którym należy i można się skutecznie zmierzyć to kwestia wykonywania tej ustawy. Moim zdaniem, na poziomie przyzwyczajeń, legislacyjnym i regulaminów placówek zdrowotnych można zadziałać w kierunku realizowania tej ustawy.

Przemówienie Radosława Sikorskiego. Komentarze >>>


Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM